15-letni nożownik oskarżony o zabójstwo
Choć jest nieletni, to odpowie przed sądem jak dorosły. Za zabójstwo, bo taki zarzut usłyszał 15-latek. Przed prokuratorami nie szedł w zaparte - szybko przyznał się, że dźgnął nożem mieszkańca Tychów. I to tylko dlatego, że 52-latek zwrócił mu uwagę na zbyt głośne zachowanie.
- Zadźgała nożem własnego syna
- Dwóch staruszków pobiło się na noże
- Atak nożem na Uniwersytecie Jagiellońskim
- Gimnazjalistka podpaliła włosy koleżance
- 23-latek aresztowany za zabójstwo na biwaku
- Zabił żonę brzytwą, by nie cierpiała
- Śląska policja zatrzymała podejrzanego o morderstwo
- Oprawca ciężarnej kobiety zatrzymany
- Stracił życie, bo zwrócił uwagę
- 16-latek zabił siostrę i ranił matkę
- Londyn walczy z młodymi nożownikami
- Krwawy atak na biuro PiS w Łodzi. Nóż i strzały
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Piętnastolatek trafił już do aresztu. Tak zdecydował bowiem sąd, który - podobnie jak prokuratura - traktuje nastolatka jak dorosłego. Z jedną różnicą. Młodociany nożownik nie dostanie na pewno dożywocia. Ale to dlatego, że prawo pozwala skazać nieletniego maksymalnie na 25 lat więzienia.
Prokuratorzy nie mieli problemów z postawieniem zarzutów, bo piętnastolatek przyznał się do winy i dokładnie opowiedział, co stało się tydzień temu przed supermarketem "Tyszanka". Razem z kolegami głośno klął, bo sklep był zamknięty. Gdy 52-latek zwrócił młodym ludziom uwagę, ci się na niego rzucili. A piętnastolatek wyciągnął nóż i pchnął w lewy obojczyk. Przeciął aortę. Reanimacja nie pomogła, bo mieszkaniec Tych stracił zbyt dużo krwi.
Nadal nie wiadomo, co stanie się z trzema kolegami młodocianego nożownika. Policjanci oceniali, że mogły im grozić zarzuty udziału w bójce ze skutkiem śmiertelnym. Za to grozi 10 lat więzienia. Jednak prokuratorzy nie zdecydowali jeszcze o postawieniu zarzutów czternastolatkowi, jego rok młodszemu kompanowi i dorosły 33-latkawi. Na razie są oni świadkami.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!