Krzysztof Ziemiec czuje się gorzej
Czy ten koszmar nigdy się nie skończy? Poparzony dziennikarz Krzysztof Ziemiec tydzień temu wrócił już do domu po prawie miesięcznym pobycie w szpitalu. Niestety teraz znów czuje się gorzej. Ale przynajmniej jest wreszcie z trójką swoich dzieci - pisze "Fakt".
- Poparzony dziennikarz dochodzi do zdrowia
- Poparzony dziennikarz: Wkurza mnie bezsilność
- Poparzony dziennikarz na specjalnej diecie
- Żona Krzysztofa Ziemca: Najgorsze za nami
- Poparzony dziennikarz: Marzę, by zobaczyć dzieci
- Żona Ziemca: Bóg pomógł nam to przetrwać
- Krzysztof Ziemiec: Wyłem z bólu godzinami
- Ziemiec zdrowieje, bo przyszedł na ślub
- Ziemiec znów cieszy się zabawą z dziećmi
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-30

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Czuję się źle. Prawie nie ruszam się z łóżka. Teraz jest nawet gorzej, niż było tydzień temu" - mówi "Faktowi" w rozmowie telefonicznej Krzysztof Ziemiec. "Przy najmniejszym ruchu czuję, jak pęka mi skóra. I ciągle walczę ze strasznym bólem" - opowiada ze szczegółami prezenter, w którego głosie wciąż słychać cierpienie.
Odkąd dziennikarza zdjętego z anteny TV Puls programu "Puls Raport" wyszedł ze szpitala, jest pod opieką już tylko żony Doroty. To ona zmienia mu opatrunki i pomaga w najprostszych czynnościach. "Dobra wiadomość jest taka, że wreszcie zobaczyłem swoje ukochane dzieci" - mówi nam prezenter.
Jeszcze podczas ubiegłotygodniowej rozmowy Krzysztof wierzył, że będzie mógł chociaż przez moment wyjść z dziećmi przed dom. Na razie to jednak wykluczone. Ziemca nie tylko nie opuszcza ból, ale też wciąż musi bardzo uważać na słońce. Z mieszkania wyjdzie tylko na kontrolę lekarską do szpitala.
"Te wakacje są już dla nas stracone" - kończy prezenter. "Ale obiecałem dzieciom, że w przyszłym roku pojedziemy gdzieś razem" - zdradza "Faktowi".























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!