Wrocławski kanar terroryzuje pasażerów
Na chodniku, twarzą do ziemi, leży chłopak ze związanymi paskiem rękami. 15-latka związał wrocławski kontroler biletów. Kiedy chłopcu próbuje pomóc robotnik, kanar atakuje go gazem łzawiącym. Syna próbuje odbić matka. Jak informuje serwis tvn24.pl, całe zajście kończy dopiero interwencja policjantów.
- Za nadgorliwość kanarów zwrócą 4 miliony
- Koniec z tajniakami sprawdzającymi bilety
- Jeżdżą na gapę, bo mają komórki
- Jechał na gapę, więc pociął nożem kontrolera
- Kontrolerzy rzucili się na gapowiczów
- Były premier jechał na gapę
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Kanar-sadysta, bo tak nazwano go w serwisie tvn24.pl, grasuje w prywatnych autobusach wrocławskiej linii 908 od dłuższego czasu. Wiązanie gapowiczów, ataki gazem łzawiącym, rzucanie na ziemię to podobno jego standardowe metody. Ale do tej pory nikt nie próbował go uspokoić. Kiedy grożono mu policją, śmiał się, krzycząc, że nic mu nie można zrobić, bo ma "żółte papiery" - czyli jest chory psychicznie.
>>> Zobacz wideo z kontrolerem-sadystą
Być może dopiero brutalne potraktowanie 15-latka zakończone interwencją policjantów ukróci jego sadystyczne wybryki. Jak informuje tvn24.pl, poturbowani pasażerowie skarżyli się operatorowi linii, ale nic to nie dało.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!