LPR musi przeprosić za pieśń dla papieża
Liga Polskich Rodzin ma przeprosić za wykorzystanie w swym spocie wyborczym pieśni "Syćka Se Wom Zycom", wykonanej dla Jana Pawła II w Zakopanem w 1997 roku. Bo naruszyła prawa dyrygentki chóru, który śpiewał pieśń. LPR nie miała jej zgody na użycie pieśni w spocie wyborczym.
- Zakazać walki na spoty wyborcze
- "Donald, Donald, pamiętam..."
- Kabaret walczy z PiS o piosenkę
- Warszawa reklamuje się w CNN
- Kurski wyreżyserował prezydenta
- Hit czy kit? Oceń reklamę polskiej armii
- Byli politycy LPR zakładają partię
- Fiat przeprasza Chiny za reklamę z Tybetem w tle
- "Marek Kondrat parodiuje prezydenta"
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Ewa Sterczyńska oraz chór dziecięcy "Turliki" pozwali LPR za wykorzystanie pieśni - bez ich zgody oraz stosownych opłat - podczas kampanii LPR do Parlamentu Europejskiego w 2004 roku. Słynną pieśń wykonano w czerwcu 1997 roku podczas mszy papieskiej pod Wielką Krokwią. Domagali się od LPR przeprosin oraz w sumie 35 tysięcy złotych zadośćuczynienia.
Liga tłumaczyła, że wykorzystane w spocie fragmenty transmisji z mszy kupiła od TVP, z którą miała umowę. Ponadto nie można mówić, by naruszono prawa "Turlików", bo formalnie powstały one już po mszy. Według LPR, Sterczyńska dopisała tylko dwie zwrotki do tekstu Franciszka Bachledy-Księdzularza i podłożyła pod ten wiersz znaną melodię góralską.
Sąd nakazał LPR przeprosiny Sterczyńskiej jako dyrygentki oraz zapłatę jej pięciu tysięcy złotych za wykorzystanie bez jej zgody aranżacji utworu. Zgodził się natomiast z LPR, że podczas mszy pieśń wykonała "niesformalizowana grupa", której nie można utożsamiać z powstałym później chórem "Turliki".
Sąd uznał, że "każde artystyczne wykonanie utworu pozostaje pod ochroną, także działania dyrygentów i osób w sposób twórczy przyczyniających się do jego wykonania". Umowa z TVP nie oznaczała, że autorzy zgadzają się na odtworzenie ich utworu w spocie.
Wyrok podtrzymał sąd apelacyjny, więc jest prawomocny. LPR nie wie jeszcze, czy zwróci się o kasację do Sądu Najwyższego.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!