Dziennik.plKraj

Środa, 30 maja 2012

Imieniny: Feliksa, Ferdynanda, Zdzisława

Czy TVP promuje w "Plebanii" aborcję?

2008-09-11 | Ostatnia aktualizacja: 18:05 | Komentarze: 0 | skomentuj
W TVP pokazali: aborcja na "Plebanii"

W TVP pokazali: aborcja na "Plebanii" / Inne

W serialu "Plebania" zgwałcona 17-latka dostaje od koleżanki lek na stawy, który ma wywołać poronienie. Odcinek kończy się, gdy Justyna siedzi na ławce i ma zażyć specyfik. Widać opakowanie i nazwę. "To nowa telewizja edukacyjna" - grzmią plotkarskie serwisy internetowe. Ale producenci serialu stanowczo odpierają zarzuty.

Pogoda

POLSKA

Środa 2012-05-30

temp. min 3°C max. 22°C
opady: brak

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

17-letnią Justynę brutalnie zgwałcono. Teraz jest w ciąży. Nie wie, co zrobić z dzieckiem. Koleżanka podsuwa jej pomysł na pozbycie się ciąży. Daje jej tabletki na chroniczny ból stawów. Podobno mają też działanie wczesnoporonne. Justyna nie wie, czy je zażyć. Siedzi na ławce z opakowaniem w rękach. Jak podkreśla serwis pudelek.pl, widać nazwę środka. Tak kończy się 1120 odcinek popularnego serialu "Plebania".

>>>Jak Polki kupują tabletki wczesnoporonne w sieci

"Wiadomo, że niektórzy odbierają seriale za poważnie i utożsamiają się z bohaterami" - pisze portal lansik.pl. "Co jeśli młode dziewczyny zamiast iść do lekarza, zaczną korzystać z metod podanych w Plebanii?" - pyta.

Producenci serialu bronią się w rozmowie z dziennikiem.pl, twierdząc, że kwestia użycia leku jest wystarczająco mocno potępiona. "Dziewczyna ma 17 lat, ciąża jest wynikiem gwałtu. Rozważa różne opcje, jest w szoku. Ale z pomocą księdza dochodzi do słusznej decyzji i nie usuwa dziecka" - mówi nam jedna z producentek.

I dodaje, że wątek ciąży Justyny ciągnie się przez 10 odcinków. I rzeczywiście, następny odcinek zaczyna się od pokazania dziewczyny w szpitalu. Justyna wzięła lek, ale potem szybko miała płukanie żołądka. Przyjeżdżają do niej rodzice, pocieszają ją. Wszyscy objęci, płaczą.

Producentka podkreśla, że specyfiku i tak nikt nie kupi w aptece, bo nazwa jest wymyślona. A twierdzenie, że w "Plebanii" pokazano "instrukcję aborcyjną", nazywa nieporozumieniem.

Paweł Wysocki
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «