Dziennik.plKraj

Poniedziałek, 28 maja 2012

Imieniny: Augustyna, Jaromira, Wilhelma

Policja musi szukać skazanych zomowców

2008-09-12 | Ostatnia aktualizacja: 18:06 | Komentarze: 0 | skomentuj

Mieli czas do wczorajszego popołudnia. Jednak kompletnie zignorowali wyrok sądu. Z dwunastu zomowców skazanych za pacyfikację śląskich kopalń, tylko pięciu zgłosiło się do więzień, w których odsiedzieć mają kilkuletnie wyroki. Teraz sąd najpewniej wyda policji nakaz odnalezienia nieposłusznych skazańców i doprowadzenia do aresztów.

Pogoda

POLSKA

Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

W sumie za pacyfikację śląskich kopalni sąd skazał 14 byłych zomowców na kary od 3,5 do 6 lat więzienia. Dwunastu miało się zgłosić w zakładach karnych w poniedziałek. Trzynasty z nich został wezwany na 22 września. Czternasty - były dowódca plutonu specjalnego ZOMO Romuald Cieślak, który dostał najwyższą karę - jest za kratami od maja ubiegłego roku. Wtedy katowicki sąd okręgowy nakazał jego aresztowanie.

>>>Dowiedz się więcej o wyrokach dla zomowców

Sąd cierpliwie czekał na skazanych zomowców od poniedziałku. Wtedy do więzień zgłosiło się dwóch z nich. Do wczoraj, kiedy to minął ostateczny termin stawienia się w zakładzie karnym, zdecydowało się na to trzech kolejnych zomowców.

Kilku byłych milicjantów chce odroczenia kary. Argumentują to trudną sytuacją rodzinną bądź złym stanem zdrowia. Złożyli już wnioski w tej sprawie i od sądu zależy teraz, czy te wnioski będą uwzględnione, czy też nie. Szkopuł w tym, że zgodnie z prawem, złożenie takiego wniosku nie zwalnia od stawienia się w wyznaczonym terminie w więzieniu.

Wiadomo, że jednego ze skazanych zomowców - Edwarda Ratajczyka - kara już nie spotka. Jego ciało znaleziono w mieszkaniu w Sosnowcu. Według śledczych, sekcja zwłok wykazała, że nie został zamordowany. Nadal nie ma jednak pewności, czy nie popełnił samobójstwa. To mają wykazać następne badania.

>>>Jeden ze skazanych zomowców nie żyje

W czasie odblokowywania kopalni "Wujek" 16 grudnia 1981 roku od kul zginęło dziewięciu górników, 21 innych doznało ran postrzałowych. Dzień wcześniej, w czasie pacyfikacji "Manifestu Lipcowego", postrzelonych zostało czterech górników.

Czerwcowy wyrok w sprawie pacyfikacji śląskich kopalń na początku stanu wojennego to pierwsze prawomocne orzeczenie w 15-letniej historii rozpatrywania tej sprawy przez katowickie sądy.

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «