Dziennik.plKraj

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Generałowie skarżą się na zdrowie

2008-09-12 | Ostatnia aktualizacja: 18:06 | Komentarze: 0 | skomentuj
Autorzy stany wojennego uzbrojeni w zwolnienia

Autorzy stany wojennego uzbrojeni w zwolnienia Fot. Marcin Kalinski / Inne

Generał Czesław Kiszczak - po zawale, może zeznawać tylko dwie godziny, i to w absolutnej ciszy. Dziś nie było go na sali rozpraw. Przyszedł za to Wojciech Jaruzelski. On też tłumaczy się chorobą i może zeznawać najwyżej cztery godziny. Oskarżeni przegrali bitwę o odroczenie rozprawy w sprawie nielegalnego ogłoszenia stanu wojennego. Proces się rozpoczął.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

>>>Czytaj, dlaczego autorzy stanu wojennego są sądzeni jak mafia

"Grono profesorskie z Zakładu Medycyny Sądowej w Krakowie dało ograniczenia, bym przebywał na sali sądowej trzy - cztery godziny. Ja chcę przebywać cztery godziny" - mówił "Rzeczpospolitej" generał Wojciech Jaruzelski. "Chcę wysłuchać aktu oskarżenia. Wyjaśnienia złożę w sądzie" - dodaje.

Ale niektórzy z pozostałych oskarżonych przyjęli inną taktykę. "Mam 83 lata i jestem po zawale serca" - oświadczył dziennikowi generał Czesław Kiszczak. "Przeszedłem badania w Akademii Medycznej i tam nałożono na mnie szereg ograniczeń. Nie mogę zeznawać dłużej jak dwie godziny dziennie. A na sali musi być absolutna cisza" - zaznaczał. Ale i tak dziś do sądu nie przyszedł.

>>> Kiszczak triumfuje: Spotkamy się przy wódce

Na ławie oskarżonych oprócz Kiszczaka próżno też wypatrywać Emila Kołodzieja, który w 1981 roku był członkiem Rady Państwa. To właśnie ten organ nielegalnie wprowadził 13 grudnia stan wojenny. On również przedstawił zwolnienie.

Na co liczyli Kiszczak i Kołodziej? Jak podkreślali prawnicy, bez wszystkich oskarżonych były małe szanse na odczytanie aktu oskarżenia. To odroczyłoby proces na trudny do określenia czas. Ale sąd poradził sobie z tym problemem. Nie uznał zwolnienia przesłanego przez generała Kiszczaka i ogłosił, że jego nieobecność jest nieusprawiedliwiona. A sprawę Kołodzieja wyłączył do odrębnego postępowania.

Paweł Wysocki/"Rzeczpospolita"
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «