Dziennik.plKraj

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Gorbaczow lekceważy polski sąd

2008-09-12 | Ostatnia aktualizacja: 18:06 | Komentarze: 0 | skomentuj

Michaił Gorbaczow nie będzie świadkiem w procesie generała Jaruzelskiego i innych autorów stanu wojennego. "Niech sobie sąd przeczyta moje listy" - kpi były prezydent ZSRR. I wzywa polskie władze, żeby zakończyły proces, bo to dzięki Jaruzelskiemu były możliwe nad Wisłą demokratyczne przemiany, które zapoczątkowały rozpad sowieckiego imperium.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Gorbaczow kategorycznie odrzucił możliwość zeznawania jako świadek w procesie autorów stanu wojennego. "Do żadnego sądu nie pojadę. Niech przeczytają moje listy do Sejmu i moje artykuły, także w polskiej prasie" - powiedział w radiu Echo Moskwy.

Były prezydent ZSRR oświadczył też, że jest przeciwny procesowi generała. Bo to właśnie Jaruzelski doprowadził Polskę "do przemian demokratycznych", które później zaczęły się gdzie indziej i w efekcie doprowadziły do rozpadu socjalistycznej wspólnoty

>>>Przeczytaj o procesie autorów stanu wojennego

Jego zdaniem, nie można oceniać historii, stosując obecne oceny polityczne. "Sytuacja była taka, że w jego położeniu należało podejmować decyzję, bo inaczej kraj by się rozpadł, a to mogłoby doprowadzić do wielkiego rozlewu krewi" - tłumaczył twórca radzieckiej pieriestrojki.

Gorbaczow zapewnił, że ZSRR nie zamierzał interweniować w Polsce. A właśnie groźbą takiej interwencji uzasadniał generał Jaruzelski i pozostali członkowie ówczesnych władz Polski konieczność wprowadzenia stanu wojennego.

>>>Jak generał Jaruzelski broni się przed zarzutami

Były prezydent ZSRR wyjaśnił, że władze radzieckie kierowały się w 1981 roku zasadą "nieingerowania w wewnętrzne sprawy Polski". "Nasze kierownictwo uważało, że decyzję o wprowadzeniu stanu wojennego powinien podjąć Jaruzelski i jego otoczenie. Kiedy ją podjął, poparliśmy go" - powiedział Gorbaczow.

Andrzej Geller
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «