Dziennik.plKraj

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Chciała "pukać" prokuratorów. Dostała zarzut

2008-09-15 | Ostatnia aktualizacja: 18:09 | Komentarze: 0 | skomentuj
Prokurator Janicka dostała zarzuty

Prokurator Janicka dostała zarzuty Fot. Igor Morye / Inne

"Są zarzuty dla byłej szefowej warszawskiej prokuratury. Elżbieta Janicka stanie przed Sądem Dyscyplinarnym" - podało Radio Zet. To efekt postępowania w sprawie nacisków wywieranych na prokuratorów tropiących korupcję w ministerstwie sportu za rządów PiS. Janicka miała powiedzieć do nich: "Jak zatrzymacie Lipca przed wyborami, to was puknę". Chodziło o byłego ministra - Tomasza Lipca. Zatrzymano go, ale dopiero po wyborach.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

O tej sprawie jako pierwszy napisał dziennik.pl. "Jeśli zatrzymacie Lipca przed wyborami, mimo zakazu, to was puknę" - tak miała powiedzieć, według naszego informatora, szefowa prokuratury okręgowej w Warszawie śledczemu prowadzącemu sprawę korupcji w ministerstwie sportu.

Te słowa miały paść w poniedziałek 15 października 2007 roku, czyli na sześć dni przed wyborami parlamentarnymi. Zdaniem naszego informatora, Elżbieta Janicka wydała zakaz zatrzymania Lipca po konsultacjach z wysoko postawionymi politykami PiS.

Dwa dni później - w środę - szef CBA, Mariusz Kamiński, zorganizował słynną konferencję dotyczącą posłanki Platformy Obywatelskiej, Beaty Sawickiej, zamieszanej w aferę korupcyjną na Wybrzeżu. Tomasza Lipca zatrzymano dopiero po wyborach, w czwartek, 25 października.

Teraz Mieczysław Tabor, rzecznik dyscyplinarny przy prokuratorze generalnym, zakończył swoje postępowanie w sprawie oskarżeń wysuwanych pod adresem Janickiej i wysłał wniosek do Sądu Dyscyplinarnego. "To oznacza, że zostanie wszczęte postępowanie dyscyplinarne przed sądem. Zarzuty, jakie rzecznik postawił prokurator Janickiej, są niejawne" - mówi Radiu Zet Maciej Kujawski z Ministerstwa Sprawiedliwości.

Sama Janicka przed komisją zaprzecza takiemu kontekstowi swej wypowiedzi. Sąd dyscyplinarny może ukarać ją upomnieniem, a nawet wyrzucić z zawodu.

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «