Rodziny zmarłych: Zawiesić Mirosława G. w pracy
Rodziny zmarłych pacjentów doktora G. chcą, by kardiochirurg stanął przed sądem lekarskim. A do czasu wydania decyzji żądają zawieszenia kardiochirurga w pracy - donosi "Rzeczpospolita". Rodziny są pewne, że pacjenci kardiochirurga nie przeżyli przeszczepów, bo Mirosław G. popełnił błędy.
- Doktor G. szefem kardiochirurgii w Krakowie?
- Doktor G. będzie leczyć jeszcze w tym roku
- Religa: Doktor G. nie ma prawa leczyć
- CBA miało wtyczkę na oddziale doktora G.
- Ziobro przegrał proces z doktorem G.
- Doktor Garlicki wraca do pracy
- Ziobro powinien przeprosić
- Doktor Mirosław G. nie zabił pacjentów
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Wniosek o postępowanie dyscyplinarne wobec Mirosława G. skierował do Okręgowej Izby Lekarskiej w Krakowie pełnomocnik rodzin zmarłych pacjentów Rafał Rogalski - podaje "Rz".
>>>Zobacz, o co kardiochirurga oskarża prokuratura
Jak wyjaśnia gazeta, przed sądem kardiochirurga chcą postawić żona i syn Jerzego G., który zmarł po przeszczepie serca (to w związku z jego śmiercią śledczy pierwotnie zarzucili lekarzowi zabójstwo), synowie Floriana M., oraz rodzina Marka Z.
Według pełnomocnika rodzin, w każdym z tych przypadków kardiochirurg popełnił błędy, które kosztowały pacjentów życie. Za najbardziej ewidentny uważa zaszycie w ciele Floriana M. gazika i wyjęcie go dopiero po tygodniu.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!