Sąd kazał schwytać i uwięzić zomowców z "Wujka"
Trzech byłych zomowców, skazanych za pacyfikację kopalni "Wujek", którzy nie stawili się w więzieniu, ma być tam doprowadzonych przez policję - dowiedział się dziennik.pl. Zdecydował tak katowicki sąd. Na wolności jest wciąż siedmiu skazanych za masakrę z pierwszych dni stanu wojennego.
- Fiskus nie zarobi na górnikach z "Wujka"
- Zomowiec skazany za pobicie Przemyka
- Ostateczny wyrok za masakrę w Wujku
- "Oni wiedzieli, że to bezprawie"
- Sąd złagodził karę dowódcy zomowców z "Wujka"
- Byli zomowcy uciekają przed więzieniem
- Generałowie skarżą się na zdrowie
- Obrona chce uniewinnienia zomowców
- Zobacz miniaturowy atak ZOMO w kopalni
- Sprawiedliwość nie dosięgnie już władców PRL
- Zomowiec z "Wujka" do jutra korzysta z wolności
- Kolejny zomowiec już za kratami
- Obowiązki Rzeczypospolitej
- Wicekomendant policji pacyfikował "Wujka"
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Zomowcy mają trafić za kraty, a dopiero potem - 1 października - sąd penitencjarny będzie decydował, czy zezwolić im na przerwę w odbywaniu kary.
Na razie nie wiadomo, co z kolejnymi trzema skazanymi w procesie o zabójstwo górników z kopalni "Wujek". Też unikają więzienia, a ich wnioski o odroczenie kary przekazano biegłym. Kiedy będzie decyzja - nie wiadomo.
Siódmy skazany ma stawić się w więzieniu dopiero 22 września.
Do więzienia policja ma doprowadzić Józefa Raka, Bonifacego Wareckiego i Antoniego Nycza.
W sumie za pacyfikację śląskich kopalni sąd skazał 14 byłych zomowców na kary od 3,5 do 6 lat więzienia. Dwunastu miało się zgłosić w zakładach karnych w ubiegły poniedziałek (jeden zmarł dzień przed tym terminem). Trzynasty z nich został wezwany na 22 września. Czternasty - były dowódca plutonu specjalnego ZOMO Romuald Cieślak, który dostał najwyższą karę - jest za kratami od maja ubiegłego roku. Wtedy katowicki sąd okręgowy nakazał jego aresztowanie.
W czasie odblokowywania kopalni "Wujek" 16 grudnia 1981 roku od kul zginęło dziewięciu górników, 21 doznało ran postrzałowych. Dzień wcześniej, w czasie pacyfikacji "Manifestu Lipcowego", postrzelonych zostało czterech górników.
>>>Wyroki na zomowców z "Wujka"
Czerwcowy wyrok w sprawie pacyfikacji śląskich kopalń na początku stanu wojennego to pierwsze prawomocne orzeczenie w 15-letniej historii rozpatrywania tej sprawy przez katowickie sądy.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!