Dziennik.plKraj

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Szukają skażonego mleka w polskich sklepach

2008-09-24 | Ostatnia aktualizacja: 18:20 | Komentarze: 0 | skomentuj

Czy polskie dzieci także mogą stać się ofiarami trującego chińskiego mleka? Kontrolerzy Sanepidu sprawdzają, czy na półki naszych sklepów nie trafiły skażone produkty. Choć legalnie do Polski nie sprowadza się mleka w proszku z Chin, to mogło ono trafić do nas z innych krajów. Trująca melamina może być też w produktach z takim mlekiem, np. w chińskich cukierkach.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

54 tysiące chorych dzieci, 104 w stanie ciężkim, cztery noworodki nie żyją. Tak wygląda bilans skażenia mleka w proszku w Chinach. Komisja Europejska zarzeka się, że samo mleko do Europy nie trafiło, ale nie może wykluczyć, że skażony półprodukt mógł być użyty do produkcji cukierków lub jogurtów.

Dlatego Komisja nakazała wszystkim krajom Wspólnoty, by sprawdziły dokładnie swoje rynki. Już dziś chińskie cukierki "Biały królik" zaczęła wycofywać z brytyjskich supermarketów sieć Tesco. W Polsce jest kilkadziesiąt sklepów tej firmy.

>>>Tesco wycofuje trujące cukierki

Dlatego polski Sanepid też zaczął sprawdzać mleko, które trafia w Polsce do sprzedaży. Główny inspektor sanitarny Andrzej Wojtyła kazał, by podczas rutynowych kontroli w hurtowniach i sklepach sprawdzono dokładnie, skąd pochodzi mleko i czy dołączona jest do niego pełna dokumentacja.

Oficjalnie do Polski nie trafia chińskie mleko w proszku. "Mogło się jednak zdarzyć, że ktoś sprowadził je na własną rękę, np. z powodu niskiej ceny, lub trafiło do Polski przez kraje trzecie" - mówi rzecznik Głównego Inspektoratu Sanitarnego Jan Bondar.

"Kontrolerzy przy okazji rutynowych czynności sprawdzają też, czy zakłady spożywcze sprzedające mleko w proszku lub używające go m.in. do produkcji ciast i słodyczy posiadają odpowiednią dokumentację" - dodaje.

Paweł Wysocki/PAP
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «