Były minister poręczył za oszusta
Były minister zdrowia Marek Balicki, poseł Lewicy, poręczył w sądzie za mężczyznę oskarżonego o wielokrotne wyłudzenie pieniędzy. Jak donosi "Wprost", Balicki zapewnił sąd, że podejrzany "stawi się na każde wezwanie sądu lub prokuratora i nie będzie w żaden sposób utrudniał toczącego się postępowania".
- PiS już wie, jak utrącić prywatyzację szpitali
- Prokuratura zajmie się internetowym szantażystą
- Wiceminister Piecha podał się do dymisji
- Wyłudzała pieniądze z... miłości
- Co trzeci szpital okrada NFZ
- Fałszywy ksiądz wyłudzał pieniądze
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Sebastianowi Ł. grozi do ośmiu lat więzienia. Prokuratura przedstawiła mu łącznie dziewięć zarzutów - wszystkie dotyczą wyłudzenia pieniędzy w kwotach od trzech do 45 tysięcy złotych. Zdaniem prokuratury, Ł. i jego wspólnicy podawali się za członków rodzin poszkodowanych i wyłudzali od nich pożyczki.
Balicki postanowił jednak poręczyć za rzekomego oszusta przed sądem. Dlaczego? "Kierowałem się całokształtem sprawy i informacjami przedstawionymi przez ojca zatrzymanego" - mówi "Wprost" Balicki. I dodaje, że "na korzyść Sebastiana Ł. świadczy fakt, że nie był on nigdy wcześniej karany, a okoliczności sprawy każą przypuszczać, że w zatrzymaniu go istotna rolę odegrał czynnik etniczny, gdyż z pochodzenia jest Romem".
Dla sądu jednak poręczenie Balickiego okazało się niewystarczające i postanowił o przedłużeniu aresztu do 7 listopada tego roku.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!