Dziennik.plKraj

Środa, 30 maja 2012

Imieniny: Feliksa, Ferdynanda, Zdzisława

Tom Cruise zapłaci naszym stoczniowcom?

2008-10-09 | Ostatnia aktualizacja: 18:29 | Komentarze: 0 | skomentuj

240 polskich stoczniowców może umrzeć przez scjentologów. Sekta, do której należy wiele hollywoodzkich gwiazd, szczyci się "propagowaniem rozwoju ducha ludzkiego". Ale ma za nic zwykłych ludzi. Sekta zleciła polskim stoczniowcom remont statku. Nie wspomniała jednak o setkach ton trującego azbestu na pokładzie. Zagrożeni śmiertelną chorobą robotnicy grożą sądem.

Pogoda

POLSKA

Środa 2012-05-30

temp. min 3°C max. 22°C
opady: brak

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Historia kłamstwa scjentologów sięga początków 2008 roku. Wtedy sekta wynajęła amerykańską firmę Nordica Engineering, żeby za 18 milionów dolarów wyremontowała statek "Freewinds". Z jego pokładu Kościół scjentologiczny głosi swoje prawdy na Karaibach.

Do remontu na Antylach Holenderskich firma ściągnęła przez swój polski oddział pracowników z naszego kraju. Ci przez półtora miesiąca pracowali na statku. Ale okazało się, że pracują i mieszkają na tykającej bombie. "Zleceniodawca ukrył fakt, że na <Freewinds> był śmiertelnie niebezpieczny i rakotwórczy niebieski azbest. Zaalarmowali nas o tym dopiero sami pracownicy" - mówi TVP Info Witold Maliński z polskiego oddziału firmy Nordica Engineering.

Niebieski azbest to niezwykle groźny materiał. Ale był bardzo popularny przy produkcji statków w latach 60. A właśnie wtedy był zbudowany "Freewinds". Jak przypomina TVP Info, osoby, które mają bezpośredni kontakt z niebieskim azbestem, zazwyczaj zapadają na mezoteliomę. Ta błyskawicznie rozwijająca się choroba jest bardzo złośliwą - i zawsze śmiertelną - formą raka płuc.

Nordica przerwała remont i ściągnęła pracowników do Polski. Stoczniowcy zdążyli jednak usunąć ze statku ponad 70 ton rakotwórczego materiału. W kwietniu doki, w których remontowano statek, zamknięto. Oficjalne kontrole lokalnych władz potwierdziły obecność trujących materiałów.

Ale scjentolodzy - słynna sekta, do której należą między innymi Tom Cruise i John Travolta - wiedzieli od nich od dawna. Już w 1987 roku o obecności niebieskiego azbestu na pokładzie mówił Lawrence Woodcraft. To architekt, który był członkiem sekty i nadzorował remont statku. W 2001 roku złożył oficjalne zeznania w tej sprawie. Jak informuje jego córka Astra Woodcraft, polscy stoczniowcy mają ten dokument. I być może użyją go w sądzie.

"Nie wykluczamy, że w imieniu polskich stoczniowców będziemy domagać się odszkodowania za narażenie ich na utratę zdrowia i życia. W tej chwili właściciele firmy konsultują się z pracownikami w sprawie wytoczenia ewentualnego procesu" - mówi TVP Info Witold Maliński z Nordica Engineering.

Sama firma też ma na pieńku ze scjentologami. Po zerwaniu kontraktu sekta nie wypłaciła im części należności za wykonane prace. Według niezależnych mediów z USA, te zaległości sięgają 3,5 miliona dolarów.

Dlaczego scejntolodzy nie przejęli się niebieskim azbestem? TVP Info przytacza słowa Woodcraft, która twierdzi, że według wierzeń Kościoła scjentologicznego azbest nie jest szkodliwy i nie może wywoływać raka płuc. Takie schorzenia mogą wywoływać jedynie... przeciwnicy sekty, którzy nie zgadzają się ze światopoglądem scjentologicznym.

Sekta ma bardzo luźne podejśćie do ludzkiego zdrowia. Władze Bonaire - jednej z wysp Antyli Holenderskich - wiele razy były informowane, że statek zrzuca ścieki i inne odpady prosto do morza. Plaże wyspy zostały z tego powodu poważnie zanieczyszczone.

Paweł Wysocki/TVP Info, Indymedia.org
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «