Szaleniec zaatakował prezydenta
Nie wiadomo, czego chciał. Wiadomo jednak, że sytuacja była groźna. Prezydent Lech Kaczyński został w trakcie spotkania z czeskim prezydentem Vaclavem Klausem zaatakowany przez niezidentyfikowanego szaleńca. Na szczęście oficerowie z Biura Ochrony Rządu byli czujni.
- Nie chrup czipsami przy Kaczyńskim
- Poszedł na komisariat, bo miał ochotę zabić
- Uzbrojeni strażnicy dopilnują posłów
- Anonim o Tusku na stronie prezydenta
- Koniec procesu bezdomnego Huberta H.
- Pomysł SLD: Można bezkarnie lżyć prezydenta
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Most Przyjaźni nad Olzą okazał się wczoraj mostem agresji. Nie wiadomo dlaczego, ale w pewnym momencie do otoczonego tłumem prezydenta Kaczyńskiego doskoczył wymachujący rękoma mężczyzna.
Czego chciał? Nie wiadomo. Jego zachowanie raczej nie było dowodem na przyjazne zamiary wobec polskiego prezydenta. Na szczęście na miejscu natychmiast pojawiła się ochrona.
Agresor został odciągnięty od prezydenta, a cały incydent jak szybko się zaczął, tak szybko zakończył.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!