Dziennik.plKraj

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Żona premiera łamie przepisy

2008-10-18 | Ostatnia aktualizacja: 18:37 | Komentarze: 0 | skomentuj

Za takie parkowanie normalny Polak zapłaciłby 300 złotych. Ale nie ona. Małgorzata Tusk, żona premiera, zostawiła samochód na przejściu dla pieszych i ruszyła na spacer. Nie dostała mandatu, straż miejska nie założyła jej też blokady na koła - zauważa "Fakt".

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

To było takie sympatyczne popołudnie. Gdy już premierowa posprzątała mieszkanie i ugotowała obiad, około godziny 17 wskoczyła do toyoty i pomknęła ulicami Sopotu. Dojechała do centrum i porzuciła samochód tam, gdzie jej było wygodnie. A że to akurat było przejście dla pieszych... - ironizuje "Fakt".

Małgorzata Tusk poszła w stronę głównego deptaka Sopotu, zwanego Monciakiem i rozpłynęła się w tłumie. Samochód pozostał, utrudniając ruch pieszym i innym kierowcom. W dodatku auto stało tuż przed zakrętem i przejeżdżający obok kierowcy byli zmuszeni do ryzykownych manewrów, by je ominąć.

Każdy normalny Polak dostałby za takie zachowanie 1 punkt karny i na dokładkę mandat w wysokości od 100 do 300 złotych - wytyka bulwarówka.

AK, WU
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «