Chcesz do armii? To kosztuje...
Dotąd poborowi korumpowali lekarzy, by uchronić się od wojska. Teraz młodzi ludzie płacą łapówki, by do armii się dostać - twierdzi Żandarmeria Wojskowa. Ile potencjalny kandydat do armii musi zapłacić, by bez rzetelnego badania dostać pozytywne orzeczenie lekarskie? Według "Rzeczpospolitej", żandarmi szacują że od 1 do 1,5 tysiąca złotych.
- Polskie wojsko na gwałt wzywa poborowych
- Polacy nie nadają się na żołnierzy
- Czy to będzie ostatni pobór do wojska?
- Ostatni taki pobór w Polsce
- Uciekałeś od wojska? MON może ci odpuści
- Polko: Polska potrzebuje armii XXI wieku
- Oto ostatni rekrut w Polsce
- Premier odprawił w kamasze ostatnich poborowych
- Zamiast poboru będą agencje reklamy
- Rząd Tuska oszczędza na armii
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Zawieszenie poboru i wprowadzenie armii zawodowej minister obrony narodowej Bogdan Klich zapowiedział na początku roku. "Przewidzieliśmy wtedy, że proces profesjonalizacji spowoduje, iż potencjalni kandydaci do armii zawodowej mogą wręczać łapówki, by się do niej dostać. Zaczęliśmy więc monitorować sytuację pod tym kątem" - mówi płk. Marek Baranowski, szef Zarządu Dochodzeniowo-Śledczego Komendy Głównej Żandarmerii Wojskowej. "Okazało się, że takie zjawisko rzeczywiście zaczyna się nasilać".
Na podstawie informacji od żandarmów kilka dni temu policja zatrzymała lekarza, pułkownika w stanie spoczynku z Terenowej Wojskowej Komisji Lekarskiej w Warszawie. Jest podejrzewany, że za łapówki wystawiał żołnierzom i kandydatom pozytywne opinie lekarskie.
"Nawiązaliśmy współpracę z policją, ponieważ lekarz nie podlega orzecznictwu sądów wojskowych, i im przekazaliśmy informację" - mówi płk. Baranowski. Wobec lekarza policjanci dwukrotnie zastosowali kontrolowane wręczenie łapówki.
Ile potencjalny kandydat do armii musi zapłacić, by bez rzetelnego badania dostać pozytywne orzeczenie lekarskie? Żandarmi szacują że od 1 do 1,5 tys. zł.
"Wojsko staje się dużym graczem na rynku pracy" - wyjaśnia socjolog Andrzej Rychard z Fundacji Batorego. "Jego dodatkową zaletą jest to, że czasy, w których żyjemy są niepewne. Wokół padają banki. Ujawniają się też inne zjawiska kryzysowe. A wojsko na pewno nie zbankrutuje".





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!