Skoczył z 11. piętra, jest poobijany
Postanowił odebrać sobie życie. W tym celu 21-letni Zabrzanin zakradł się na dach 11-piętrowego wieżowca i skoczył z krawędzi. Spadał prawie czterdzieści metrów. Przeżył - wylądował na dachu zaparkowanego pod budynkiem samochodu. Mężczyzna nawet nie stracił przytomności i z "ogólnymi obrażeniami" trafił do szpitala.
- Mężczyzna zastrzelił się w hipermarkecie
- Strażniczka strzeliła sobie w głowę
- 8-letnia terrorystka-samobójczyni zabiła osiem osób
- Na Dworcu Centralnym spłonął człowiek
- Samobójca-nieudacznik dostanie karę śmierci
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Tylko cud mógł uratować 21-letniego mężczyznę z Zabrza, który postanowił odebrać sobie życie skacząc z wieżowca przy ul. Gdańskiej. Niedoszły samobójca przepiłował kraty, wszedł na dach 11-piętrowego wieżowca i skoczył - donosi serwis tvs.pl.
"Najpierw był głośny krzyk spadającego, potem ogromny trzask i hałas rozbitego szkła. Spadł dokładnie na środek dachu" - relacjonował jeden ze świadków zdarzenia. Dach samochodu zapadł się całkowicie. Ale okazało się że 21-latek żyje i jest przytomny.
Z ogólnymi obrażeniami desperat został przewieziony do szpitala.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!