"To nie będzie muzeum polskiego oręża"
Wojenne losy Polaków nie będą pokazane kosztem wojennych doświadczeń Niemców - oto według "Rzeczpospolitej" koncepcja gdańskiego muzeum II wojny światowej, przygotowana przez doradców premiera Donalda Tuska. "To świadoma manipulacja" - mówi dziennikowi.pl jeden z twórców koncepcji, historyk prof. Paweł Machcewicz.
- Safjan: IV RP przywróciła świadomość
- Niemcy wyremontują nam Westerplatte
- Znany historyk: Najgorsi byli jednak Niemcy
- Lech Kaczyński: Trzeba kultywować pamięć o walczącej stolicy
- Unikatowe zbiory niszczeją w magazynach
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-09

temp. min -21°C max. -1°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Autorzy koncepcji zakładają wyeksponowanie wojennych losów Polaków, ale tak, by nie nastąpiło to kosztem umniejszania doświadczeń innych narodów, w tym także Niemców i Rosjan. Odżegnują się od pomysłu na kolejne miejsce upamiętniające polskie ofiary wojny i żołnierzy - pisze "Rzeczpospolita", która dotarła do planów Pawła Machcewicza i Piotra Majewskiego.
Według gazety, "Gdańskie Muzeum II Wojny Światowej" ma przedstawiać walki i cierpienia Polaków na szerokim tle europejskim. "Nie zamierzamy tworzyć muzeum martyrologii narodu polskiego ani muzeum chwały oręża polskiego, lecz placówkę o przekazie uniwersalnym, w której wydarzenia rozgrywające się w Polsce stanowiłyby jedynie część szerszego obrazu" - piszą twórcy projektu.
"Z obszernego tekstu wyrwano pojedyncze słowa" - oburza się w rozmowie z dziennikiem.pl profesor Machcewicz. "Stworzono tekst, który wypacza sens idei. Nie mieliśmy zamiaru pomniejszać polskich cierpień czy relatywizować zbrodni Niemców. Trzeba podkreślić zbrodniczy charakter kampanii wrześniowej, mordowanie jeńców, wysiedlenia z Pomorza i Wielkopolski" - tłumaczy.
Wyjaśnia też, że koncepcja, której jest współtwórcą, zakłada także na przykład przedstawienie cierpień Niemców, ale jako skutek działań niemieckiej machiny wojennej. Bo na przykład bombardowania Drezna, w których zginęło blisko 40 tysięcy ludzi, nie były działaniem wyodrębnionym z historii. Były konsekwencją wojny, którą rozpętały Niemcy i bombardowań polskich miast w 1939 r.






















~Olaf Małkowski2011-02-09 09:00
No biedne Niemiaszki i ich losy tragiczne wypędzeni na zachód
za nic
przez Okrutnych żądnych krwi Polaków
o muzeum drugiej wojny światowej cich sza w mediach za to tendencyjne i kłamliwe centrum przeciwko wypędzenią
co i rusz w mediach niech się szwabstwo trzyma zdaleka od Gdańska naród zbrodniaży nie splugawi Polskiej ziemi nigdy bo we własnej krwi utonie
a na Tuska i Komoruska taczki czekają
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!