Dziennik.plKraj

Wtorek, 14 lutego 2012

Imieniny: Walentego, Cyryla, Metodego

Obraził prezydenta, chce dla siebie kary

2008-10-27 | Ostatnia aktualizacja: 18:40 | Komentarze: 0 | skomentuj

Zakpił z prezydenta w internecie, teraz odpowiada przed sądem za obrazę głowy państwa. Rozpoczął się proces 24-letniego informatyka z Cieszyna, który zmanipulował wyszukiwarkę Google. Sprawił, że po wpisaniu w nią wulgarnego słowa, na pierwszym miejscu wśród wyników wyszukiwania pojawiał się link do oficjalnej strony Lecha Kaczyńskiego. Informatyk sypie głowę popiołem i prosi o karę. O jego losie sąd zdecyduje pod koniec listopada.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-02-14

temp. min -20°C max. 1°C
opady: brak

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

"To był tylko głupi żart" - tłumaczył się przed sądem Marek Witoszek. Informatyk zgodził się na ujawnienie swych danych osobowych i od razu przyznał się do winy. Chce też dobrowolnie poddać się karze. Proponuje dla siebie rok i dwa miesiące więzienia w zawieszeniu na trzy lata oraz 700 złotych grzywny.

Za swój "żart" Marek Witoszek chce też przeprosić prezydenta RP. Jak? Właśnie o to spierali się na sali rozpraw prokurator z obrońcą oskarżonego. Pierwszy chce, byWitoszek przeprosił wysyłając e-maila do prezydenta, a drugi, by przeprosiny wydrukować w ogólnopolskim dzienniku.

Ostatecznie zdecyduje o tym sąd. Jeśli przychyli się do prośby samego oskarżonego o ukaranie, to wyrok zapadnie już 26 listopada.

Marek Witoszek został oskarżony o publiczne znieważenie głowy państwa. "Słowo, którego użył, w powszechnym mniemaniu nie od dziś uchodzi za obelżywe, nie trzeba zasięgać opinii językoznawców, żeby to stwierdzić" - uzasadniała prokuratura skierowanie aktu oskarżenia do sądu.

Informatyk tak oszukał wyszukiwarkę Google, że po wpisaniu słowa "kutas" na pierwszym miejscu wśród wyników pojawiał się odnośnik do strony prezydent.pl. Dokonał tego metodą tzw. google bombs - oszukiwania wyszukarki specjalnie spreparowanymi stronami internetowymi.

Ta technika była już wielokrotnie wykorzystywana przez internautów, którzy chcieli zakpić z różnych polityków. Zdarzało się już bowiem, że po wpisaniu słowa "kretynka" wyszukiwarka znajdowała strony o Renacie Beger. Słowo "kretyn" kierowało na sylwetkę Andrzeja Leppera, "pedał" na Wojciecha Wierzejskiego, a "idiota" - Kazimierza Marcinkiewicza.

Informatyk-amator z Cieszyna boi się, że pójdzie do więzienia. Sąd może ukarać go nawet trzema latami za kratkami. Dowcipniś kpił z prezydenta przez kilka miesięcy. Namierzono go w marcu tego roku.

Źródło: Dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    Walentynki w
Dziennik.pl Walentynki w Dziennik.pl