Samochód spadł z wiaduktu i spłonął
Dwie osoby spłonęły w samochodzie, który stoczył się z wiaduktu na trasie Marzenin-Kuszyce w Łódzkiem i stanął w płomieniach. Strażacy nie mogą dostać się do wnętrza auta. Czekają na specjalistyczny sprzęt, który pozwoli im rozciąć pogiętą i spaloną karoserię.
- Himalaiści spłonęli w rozbitym samolocie
- Zobacz, jak tor wyścigowy stanął w płomieniach
- Polski autokar spłonął w Austrii
- Cudowne ocalenie 40 pasażerów autokaru
- Amerykański kierowca omal nie spłonął żywcem
- Polscy turyści o krok od kolejnej tragedii
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Nie wiadomo, dlaczego opel kadet zjechał z wiaduktu i spadł na tory kolejowe - twierdzi TVN24. Nie wiadomo też, kto jechał tym samochodem, bo ratownicy wciąż nie mogą dostać się do wnętrza auta.
Spalony samochód zablokował ruch kolejowy. Zniszczył tory i słup trakcyjny. Według kolejarzy, pociągi spóźnią się nawet o cztery godziny.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!