Dziennik.plKraj

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Przez telefon uratowali życie kierowcy

2008-10-30 | Ostatnia aktualizacja: 18:47 | Komentarze: 0 | skomentuj

Nie było marudzenia, że to nie mój rejon, albo sprawa nie do załatwienia. Do komendy w Legionowie zadzwoniła kobieta. Powiedziała, że jej mąż - kierowca tira - zasłabł na autostradzie we Francji i może mieć zawał lub wylew. Policjant od razu postawił na nogi polskie i francuskie służby. Mężyczyznę udało się uratować.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Polski kierowca zawdzięcza życie oficerowi dyżurnemu z komendy w Legionowie. Wczoraj po południu, kilkanaście minut po godz. 17, policjant odebrał telefon. Zdenerwowana i zrozpaczona kobieta porosiła o pomoc dla umierającego męża.

Z jej relacji wynikało, że 56-letni mężczyzna jest zawodowym kierowcą. Kilka dni temu wyjechał z Polski do Francji. To stamtąd mężczyzna ostatkiem sił zadzwonił do żony. Żegnał się z nią, mówił, że czuje się bardzo źle, ma zawał lub wylew i traci świadomość. Na szczęście zdołał powiedzieć żonie, gdzie się zatrzymał.

Liczyła się każda minuta. Dyżurny zachowując zimną krew, natychmiast powiadomił dyżurnego komendy stołecznej, który przez komendę główną poprosił o pomoc Interpol.

Informacja o dramacie kierowcy, który rozgrywał się na obwodnicy autostrady A4 niedaleko miejscowości Metz, trafiła do francuskich policjantów. Ci bardzo szybko zlokalizowali polską ciężarówkę na jednym ze zjazdów z autostrady. Mężczyzna natychmiast trafił pod opiekę francuskich lekarzy. A ci uratowali mu życie.

TOKU
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «