Tragedia wydarzyła się około godziny 14.00, kiedy na gorzowskim cmentarzu były tłumy ludzi. Według rzecznika gorzowskiej policji Sławomira Koniecznego, chłopiec mógł zawisnąć na pionowej płycie, a ta w pewnym momencie przewróciła się na niego.

Nie wiadomo jednak czy tak było naprawdę. Jak dodał rzacznik, na miejscu pracują policjanci, którzy obok ustalenia przebiegu wypadku, zamierzają sprawdzić czy nagrobek był wykonany należycie i nie stanowił zagrożenia.