Zainaugurowana wczoraj akcja "Ziemia na krawędzi" to nie tylko metafora. Ekolodzy na skraju ogromnego leja po kopalni odkrywkowej Jóźwin na Kujawach ustawili kopułę imitującą kulę ziemską. W środku obejrzeć można wystawę zdjęć przedstawiającą skutki zmian klimatu na całym świecie. Obok kopalni powstało też miasteczko namiotowe z własnymi bateriami słonecznymi i wiatrakami, które pokrywają całe zapotrzebowanie na prąd. W miasteczku zamieszkało kilkudziesięciu ekologów z Europy i Ameryki Północnej protestujących przeciwko planom kopalni węgla brunatnego Konin, która zamierza uruchomić wydobycie z nowego złoża.

Zdaniem działaczy Greenpeace’u, inwestycja nie tylko przyczyni się do pogłębienia efektu cieplarnianego, ale także doprowadzi do lokalnej katastrofy ekologicznej. W jeziorach leżących nawet 15 km od kopalni woda opadła już o 2-3 metry. Tymczasem nowa odkrywka leży zaledwie 6 km od Gopła. Ekolodzy obawiają się, że jezioro może wyschnąć.

Miasteczko będzie działać na skraju kopalni do początku grudnia, potem zostanie przeniesione do Poznania, gdzie rozpocznie się międzynarodowa konferencja klimatyczna ONZ.