Będzie kontrola na Poczcie Polskiej
Czy elektroniczny system śledzenia korespondencji wprowadzany w pocztowych sortowniach przez ABW jest zgodny z prawem? Sprawdzą to rzecznik praw obywatelskich i generalny inspektor ochrony danych osobowych. Kontrole to efekt środowej publikacji DZIENNIKA.
- Lekarskie fortuny z publicznych pieniędzy
- CBA będzie spowiadać się ABW
- "Gdyby nie socjalizm, pasałbym krowy"
- Poczta nie zarabia więc zapłacisz więcej
- SMS lub e-mail powiadomi cię o paczce
- "W Polsce jest reżimowa cenzura"
- Tajne służby śledzą nasze listy
- Wyciekły dane 21 milionów Niemców
- Znów zdrożeją listy i paczki
- ABW na Blidę miała tylko zeznania Alexis
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-09

temp. min -21°C max. -1°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Wczoraj DZIENNIK napisał, że na Poczcie Polskiej specjalny system skanuje koperty, a dane o adresatach i nadawcach trafiają do Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Operacji nadano klauzulę tajemnicy państwowej. W wydanym wczoraj oświadczeniu ABW zapewnia, że nowe maszyny do sortowania korespondencji uchronią pocztę "przed przestępczym wykorzystaniem (przestępczość zorganizowana, terroryzm, bioterroryzm)".
Na artykuł DZIENNIKA błyskawicznie zareagował rzecznik praw obywatelskich Janusz Kochanowski, który z urzędu wszczął kontrolę. Pocztowe sortownie odwiedzą też urzędnicy generalnego inspektora ochrony danych osobowych.
"Nie możemy wszyscy czuć się podejrzani, a dane z naszej korespondencji nie mogą być gromadzone <na zaś>, na przyszłość" - mówi Michał Serzycki, generalny inspektor ochrony danych osobowych. "Zabrania tego konstytucja. W demokratycznym państwie prawa tego typu dane mogą być zbierane tylko w sprawach karnych".
GIODO sprawdzi teraz, czy Poczta Polska tworzy bazę nadawców i odbiorców korespondencji i jak to wygląda technicznie: kto przetwarza te dane, komu i jak są przekazywane.
Urzędy pocztowe i sortownie, centra informatyki i rachunkowości skontrolują też inspektorzy Najwyższej Izby Kontroli.
"Od dłuższego czasu do NIK napływały bardzo niepokojące sygnały dotyczące naruszania tajemnicy korespondencji i okradania przesyłek" - mówi rzecznik prasowy NIK Błażej Torański. "Artykuł DZIENNIKA traktujemy jako kolejny sygnał".
Najprawdopodobniej NIK skontroluje też przetargi, podczas których specsłużby polecały Poczcie Polskiej maszyny Siemensa. "ABW w żaden sposób nie próbowała wpływać na końcowy wynik przetargu" - zapewniała wczoraj rzecznik ABW mjr Katarzyna Koniecpolska-Wróblewska. Fakty przytoczone przez DZIENNIK w środę pokazują co innego. Zastępcy szefa ABW Mieczysław Tarnowski i Marek Wachnik w poufnych pismach z 2003 i 2005 r. wychwalali "funkcje specjalne" maszyn sortowniczych firmy Siemens. "Funkcje specjalne" to np. analiza grafologiczna, czyli możliwość wyszukiwania listów napisanych tą samą ręką.
"Należy w podsumowaniu wyraźnie podkreślić, iż system funkcji specjalnych w nowych węzłach pocztowych musi być bezwarunkowo kompatybilny z już działającymi tego typu rozwiązaniami w pozostałych węzłach bez żadnych dodatkowych kosztów finansowych" - napisał Wachnik. Rzecz w tym, że w pocztowych sortowniach w Katowicach, Łodzi, Krakowie i Poznaniu zainstalowano kilka lat temu maszyny Siemensa. Maszyny japońskiego koncernu NEC, głównego konkurenta w przetargu, są z nimi niekompatybilne.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!