Na szczęście czujnością wykazała się miejscowa policja. Mundurowi zauważyli, że w piątek wieczorem w miasteczku jest znacznie więcej młodzieży niż zwykle. Według policjantów młodzi ludzie byli podekscytowani - wyglądali, jakby na coś czekali.

Funkcjonariusze odkryli, że miejscem bójki ma być teren jednej ze szkół. Zatrzymali dziesięć dziewczyn, ale są przekonani, że było ich więcej.

"Tłem sprawy była prawdopodobnie obraza kolegi jednej z dwóch 15-letnich inicjatorek <ustawki>. By wyrównać rachunki, dziewczyny postanowiły zebrać koleżanki i umówić się na bitwę. Ustaliły między innymi, że mogą mieć noże, kastety, pierścionki i zapalniczki, czyli przedmioty, którymi można zwiększyć skutki uderzeń" - powiedział sierżant sierżant Sebastian Fabiański.