Dziewięciolatek najprawdopodobniej pojechał ostatnim pociągiem ze Szczecina do Świnoujścia.

"Około północy policja otrzymała informację od załogi promu, że na pokładzie znajduje się dziecko, odpowiadające rysopisowi podanemu przez media. Jednak chłopiec z promu uciekł" - mówi DZIENNIKOWI Jolanta Szalińska z Komendy Powiatowej Policji w Policach.

"Ta rodzina mieszkała w naszych okolicach od wakacji. Wcześniej chłopiec mieszkał z dziadkiem w Świnoujściu. Być może po prostu zatęsknił i pojechał do dziadka" - tłumaczy Szalińska.