Informację o dwóch Polakach potwierdził armator statku. Według radia RMF, kapitan jest mieszkańcem województwa zachodniopomorskiego, zaś oficer techniczny pochodzi z Trójmiasta.

Według firmy Vela International Marine Ltd., załoga tankowca "pozostaje w dobrym zdrowiu i nikt nie ucierpiał w trakcie porwania". Tankowiec widziano w okolicach somalijskiego portu Eyl.

Nawiązano już rozmowy o warunkach uwolnienia tankowca. Na razie nie wiadomo, kto jest przedstawicielem porywaczy, ani jakie są ich warunki. Niemal pewne jest, że statek porwano dla okupu, ale ile chcą pieniędzy to tajemnica.

"Sirius Star" to jedna z największych i najdroższych jednostek na świecie. Z uwagi na rozmiar i zanurzenie statek nie może cumować w każdym porcie. Był to - jak do tej pory - najbardziej brawurowy atak piratów somalijskich, prawdopodobnie korzystających też z pomocy Nigeryjczyków i Jemeńczyków.

W trakcie operacji piraci mieli wykorzystać uprowadzony wcześniej nigeryjski holownik. Zdaniem regionalnych analityków, akcja była doskonale zorganizowana. Porywacze nie przejmowali się, że w regionie pływają okręty państw NATO i Unii Europejskiej, których zadaniem jest zwalczanie piractwa.

Na swej stronie internetowej Vela International informuje o powołaniu specjalnej grupy, pracującej nad bezpiecznym uwolnieniem załogi tankowca. Niestety nie potwierdziły się podawane wczoraj przez telewizję Al-Arabija informacje, że załogę udało się już odbić.

>>> Somalijscy piraci porwali statek wiozący czołgi

Od stycznia tego roku somalijscy piraci zaatakowali u wybrzeży swego kraju co najmniej 83 statki. 33 z nich uprowadzono.