Naciągacze straszą kobiety pornozdjęciami
Jeśli dostaniesz SMS-a, w którym ktoś informuje cię, że znalazł w internecie twoje nagie zdjęcia, zignoruj go. To oszustwo - alarmuje "Polska". Kobiety, które dały się nabrać, zalogowały się na podanej w SMS-ie stronie. Za jednorazowe hasło dostępu zapłaciły 23 złote. Żadnych zdjęć jednak - na szczęście - nie znalazły.
- Elektroniczny bat na porno w pracy
- Prokuratura zajmie się internetowym szantażystą
- Przez SMS-y groził śmiercią nastolatce
- Nagie kobiety ratują firmę przed kryzysem
- Nastolatki w internecie uprawiają seks
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -14°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Joanna Giercz z Warszawy takiego SMS-a dostała w sobotę. "Jego treść sugerowała, że na witrynie www.saleta.pl umieszczone są moje zdjęcia. Autor nie wytłumaczył jakie. Delikatnie sugerował jedynie, że są <odważne>" - opowiada "Polsce" dziewczyna.
Gdy chciała sprawdzić, co to za strona, okazało się, że to płatna witryna z erotyką. Koszt hasła dostępu: 23,18 złote brutto, płatne SMS-em. Giercz zapłaciła, ale na stronie nie znalazła swoich zdjęć, tylko filmiki porno z obcymi aktorkami - pisze "Polska".
Właściciele strony - oprócz tego, że żerują na naiwności kobiet - wykorzystują nazwisko znanego pięściarza. "Miałem kiedyś stronę z takim adresem, ale w końcu z niej zrezygnowałem. O tym, że ktoś wykupił adres internetowy i założył na nim erotyczny serwis, dowiedziałem się pod koniec ubiegłego tygodnia. Już podjąłem kroki zmierzające do zamknięcia witryny" - mówi "Polsce" Przemysław Saleta.
Poszkodowane mogą zgłaszać się na policję, jednak mundurowi sami nie wiedzą, czy na takie działanie znajdzie się jakiś paragraf. Oszukane nie mają także co liczyć na Urząd Ochrony Konsumenta i Konkurencji - pisze "Polska".
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!