>>>Zobacz dramatyczne zdjęcia z Gruzji!

Południowoosetyjscy pogranicznicy nie przepuścili na teren Osetii Południowej konwoju prezydentów Gruzji i Polski - informuje Boris Attojew. Według niego około godziny 17:40 czasu lokalnego kolumna samochodów próbowała naruszyć granicę Osetii Południowej.

Gdy, jak twierdzi Attojew, pogranicznicy zatrzymali auta, powiedziano im, że to konwój prezydentów Gruzji i Polski, którzy mają zamiar przejechać do rejonu leningorskiego. Pogranicznicy objaśnili osobom towarzyszącym prezydentom, że granica między Osetią Południową a Gruzją jest zamknięta, i kolumna zawróciła w stronę Gruzji - przekonuje szef południowoosetyjskiej KGB.

Boris Attojew nazwał ten incydent kolejną prowokacją - pisze agencja ITAR-TASS. Oświadczył, że "na tym odcinku granicy, w strefie odpowiedzialności obserwatorów międzynarodowych, dostrzega się nagromadzenie sprzętu wojskowego i ludzi".