Zawiadomienie o podejrzeniu przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy ABW złożyli reporterzy TVP. Podczas przeszukiwania domu Piotra Bączka z komisji weryfikacyjnej WSI ekipa telewizyjna weszła do domu i filmowała działania. Funkcjonariusze zabrali im kamerę, przeszukali i zabrali kasety z filmami.

Prokuratura umorzyła śledztwo, bo uznała, że ABW działała zgodnie z prawem. "Czynności funkcjonariuszy opierały się na przepisach zarówno Kodeksu postępowania karnego jak i ustawy o ABW " - wyjaśnia Agnieszka Duszyk, naczelnik Wydziału w Prokuraturze Okręgowej w Radomiu.

>>> Dowiedz się więcej o akcji ABW w sprawie weryfikacji agentów WSI

Radomska prokuratura prowadzi jeszcze jedno śledztwo w tej sprawie. Tym razem zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa skierowała do Radomia Prokuratura Krajowa. Zarzuciła dziennikarzom TVP, że utrudniali prowadzone przez nią postępowanie karne.

Cała sprawa miała związek ze śledztwem dotyczącym płatnej protekcji przy weryfikacji żołnierzy byłej WSI, w którym podejrzane są dwie osoby - Aleksander L. i Wojciech S.