Sąd wypuścił "króla paserów"
Drogie jachty, tiry, quady - policjanci z woj. zachodniopomorskiego zlikwidowali "megadziuplę" z kradzionym towarem. Trzy wielkie hale i parking wypełnione były rzeczami. Tylko jeden tir załadowany miedzią i tytanem warty był 9 milionów złotych. Niestety, złodzieje zdążyli sprzedać cenny metal. Odzyskano tylko samochód. Co ciekawe... sąd wypuścił współwłaściciela "dziupli".
- Sprzątnęła... obrazy z siedziby fundacji
- Ośrodek dla uchodźców bandycką kryjówką
- Gang porywaczy narządów sieje strach
- Policja uderzyła w świętokrzyski gang
- Przez internet ukradli sześć milionów złotych
- Ukradli tysiąc aut i sprzedali je na części
- Zobacz, jak kobieta z uśmiechem okrada kasę
- Rympałek chciał zbudować "polski gang"
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Miejsce składowania skradzionych rzeczy, ogromną posesję z trzema hangarami i parkingiem, policjanci odnaleźli dzięki współpracy ze szwedzką policją. Nie ujawniają żadnych szczegółów, ale... na trop mógł naprowadzić ich nadajnik GPS ukryty w jednym z ukradzionych samochodów. Wraz ze szczecińskimi antyterrorystami funkcjonariusze weszli na teren gospodarstwa w okolicy Kamienia Pomorskiego. Takiej ilości "fantów" w jednym miejscu jeszcze nie widzieli.
"Znaleźliśmy skradzione tiry, jachty, motocykle, quady, 2 audi, 2 mitsubishi, corvette, skradzione tablice rejestracyjne, tiry pocięte na części, alkohol w 5-litrowych baniakach, buty, olej silnikowy, herbatę, maszynki do golenia, grzejniki, roboty kuchenne, wszystko w dużych ilościach i o ogromnej wartości" - mówi DZIENNIKOWI Maciej Karczyński z komendy wojewódzkiej w Szczecinie.
"Skradzione przedmioty pochodzą ze Szwecji, Niemiec, Danii i Polski. Znaleźliśmy między innymi tira, który zniknął w Szwecji z dużym ładunkiem tytanu i miedzi, wartym 9 milionów złotych. Niestety, ciężarówka była już pusta" - dodaje Karczyński.
Jeszcze nie oszacowano dokładnej wartości znalezionych przedmiotów, bo jest ich zbyt dużo. Aby przetransportować łupy złodziei do Szczecina, policja potrzebowała 14 ciężarówek!
Na terenie posesji policjanci zatrzymali dwie osoby - ochroniarza "dziupli" i mężczyznę, który był jednym z dzierżawców gruntu. Mężczyzna wpadł, a w zasadzie wjechał w ręce policjantów, skradzionym samochodem. Policja wystąpiła o jego aresztowanie, funkcjonariuszy poparła prokuratura, jednak sąd... wniosek uchylił. Podobno mężczyzna nie ucieknie i nie będzie utrudniał śledztwa, pozostając na wolności. Policjanci nie potrafią zrozumieć tej decyzji.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!