Dziennik.plKraj

Poniedziałek, 28 maja 2012

Imieniny: Augustyna, Jaromira, Wilhelma

TV Puls rezygnuje z redakcji katolickiej

2008-12-02 | Ostatnia aktualizacja: 19:22 | Komentarze: 0 | skomentuj

W Pulsie nie ma już redakcji katolickiej. Pod koniec ubiegłego tygodnia dziennikarze ją tworzący i dwadzieścia innych osób dostało wypowiedzenia. Telewizja boryka się z coraz większymi problemami, a wciąż nie widać inwestora, który chciałby wpompować pieniądze w stację należącą do zakonu franciszkanów - pisze DZIENNIK.

Pogoda

POLSKA

Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Kolejne zwolnienia dotknęły działy administracyjne i techniczne, a także dziennikarzy. W tej transzy wypowiedzenia w ramach zwolnień grupowych otrzymało 25 osób. Zostało ok. 120 pracowników. W redakcji katolickiej na etatach pracowały trzy osoby, reszta to byli współpracownicy. Z nimi także zarząd Pulsu zerwał współpracę. "Nie będzie już programów katolickich" - mówi DZIENNIKOWI jeden ze zwolnionych pracowników. Co w takim razie z chrześcijańskim charakterem stacji? Dariusz Dąbski, prezes Pulsu, zapewnia jednak, że programy katolickie będą i z anteny na pewno nie znikną.

Na razie właściciele stacji skupieni są na szukaniu inwestora. Po wyjściu z Pulsu na początku listopada News Corporation należącej do Ruperta Murdocha udziały przeszły na Dariusza Dąbskiego (49 proc.) i zakon franciszkanów (51 proc.). Na razie jednak żadnych konkretnych ofert na horyzoncie nie widać. Pojawiły się informacje, że poważne zainteresowanie Pulsem wyraził niemiecki Bertelsmann, do którego należy m.in. RTL Group. Ale ostatnio coraz częściej mówiło się także o Agorze, która od kilku miesięcy usiłuje wejść na rynek telewizyjny. Dariusz Dąbski jednak zaprzecza tym informacjom. "Agora jak do tej pory nie zgłosiła formalnego zainteresowania" - mówi prezes Pulsu. Kto zatem zgłosił? Nie wiadomo. "Będziemy dotąd szukać, aż znajdziemy inwestora, który nam odpowiada. Nasza telewizja szanuje wartości chrześcijańskie i jeśli ktoś chce z nami współpracować, to wie, czego się może spodziewać, i nie przychodzi po to, aby to zmienić. Stawianie jakichkolwiek warunków inwestorom na tym etapie byłoby samoograniczaniem się" - tłumaczy Dąbski.

Strona kościelna nie zamierza wtrącać się w rozmowy z potencjalnymi inwestorami. "To jest przedsięwzięcie biznesowe, a nie ideowe" - mówi DZIENNIKOWI abp Sławoj Leszek Głódź, przewodniczący komisji Episkopatu Polski ds. środków społecznego przekazu. Przyznaje, że wybór inwestora to sprawa franciszkanów. Gdy decydowali się na współpracę z Murdochem, nie konsultowali tego z episkopatem, zapewne podobnie będzie teraz.

Puls obok TVN, Polsatu i TV 4 ma koncesję na nadawanie naziemne. Obejmuje w ten sposób ok. 30 proc. Polski. Jest też niemal we wszystkich kablówkach. Jako właściciel koncesji naziemnej wraz ze stacjami Zygmunta Solorza-Żaka i Piotra Waltera będzie na równych zasadach uczestnikiem cyfryzacji. Po wprowadzeniu telewizji cyfrowej Puls będzie mieć taki sam zasięg jak np. TVP, TVN czy Polsat. A jednak inwestorzy nie ustawiają się w kolejce. "Problemem jest to, że Telewizja Puls szuka inwestora w dobie kryzysu, gdy każdy uważnie przygląda się wydawanym pieniądzom. Poza tym potencjalny inwestor musi mieć bardzo głębokie kieszenie, musi się bowiem liczyć z poważnymi zobowiązaniami wobec News Corporation i innych kontrahentów" - uważa Andrzej Zarębski, ekspert medialny. Dodaje, że nie bez znaczenia jest to, że nie ma wciąż rozstrzygnięcia sądowego w sprawie koncesji Pulsu. Po jej zmianie na uniwersalną decyzję KRRiT do Naczelnego Sądu Administracyjnego zaskarżył TVN. "Trudno przewidzieć, jaki będzie werdykt w tej sprawie" - mówi Zarębski.

Anna Nalewajk, Bogumił Łoziński
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «