Prezydencki samolot zamarzł w Mongolii
Lech Kaczyński powinien być w Japonii dziś wcześnie rano. Okazuje się jednak, że wcale nie tak łatwo opuścić Mongolię. Samolot, którym polski prezydent poleciał do Azji, zamarzł na lotnisku w Ułan Bator. Dlatego Kaczyński musiał wrócić do hotelu i poczekać na wynajęcie mongolskiej maszyny.
- Sarkozy wiedział o podróży prezydenta
- Jestem zdziwiony, że Sarkozy jednak przyjedzie
- Prezydent pojedzie do Azji bez ochroniarza
- Prezydent jednak zgodził się na ochronę
- Dzięki kumysowi prezydent trzyma formę
- Prezydent chce uciec przed Sarkozym
- Naprawiony samolot dogoni prezydenta?
- Prezydent chowa się przed Sarkozym
- Kumys ministra i prezydenta
- Awaria znowu uziemiła samolot prezydenta
- Prezydent płaci Mongołom 130 tys. dolarów
- Lotnicze specmuzeum
- Cesarz nie przyjmie Lecha Kaczyńskiego
- Samoloty dla VIP-ów kupimy w Rosji?
- Unia zablokuje zakup samolotów dla rządu
- Bryza w polskiej armii
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Od Mongolii Lech Kaczyński zaczął swoją kilkudniową podróż po krajach Azji. Następnym przystankiem w planie wyjazdu jest Japonia. Ale polski prezydent do Kraju Kwitnącej Wiśni dotrze niestety z problemami. Polski samolot rządowy, którym przyleciał do Mongolii, dziś wcześnie rano odmówił posłuszeństwa.
Cała ekipa prezydenta, wraz z nim, już nawet była na pokładzie maszyny. Jednak członkowie delegacji musieli go opuścić i wrócić do rezydencji polskiego ambasadora i hotelu, gdy okazało się, że samolot najzwyczajniej w świecie zamarzł na płycie lotniska. W nocy w Ułan Bator temperatura spadła grubo poniżej 10 stopni Celsjusza.
Służby lotniskowe w Ułan Bator próbowały szczotkami usunąć lód ze skrzydeł TU-154, potem używali do tego gorącego powietrza. Jednak konieczne okazało się odholowanie samolotu do hangaru. Po jego ogrzaniu, piloci będą musieli jeszcze odbyć około godzinny lot próbny.
Szef Kancelarii Prezydenta poinformował, że na szczęście udało się wynająć inny samolot od Mongołów, który zawiezie Lecha Kaczyńskiego do Japonii. Wylot zaplanowano w południe.
A co z kilkugodzinnym opóźnieniem programu całej wizyty? Tym problemem zajmą się polscy dyplomaci w Tokio - powiedział w RMF FM wiceszef prezydenckiego Biura Bezpieczeństwa Narodowego Wotold Waszczykowski.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!