Najstarszy pirat drogowy prawie zabił rowerzystkę
Policjanci jeszcze nie mogą wyjść ze zdumienia. "To najstarszy pirat drogowy, jakiego widzieliśmy" - mówią. I pewnie by go nie spotkali, gdyby nie to, że 96-latek potrącił rowerzystkę w Brzeźnicy koło Kozienic. "Prawie ją zabił. Do tego, gdy już ją potrącił, to jeszcze przeciągał ją po drodze z jednej strony na drugą" - informują policjanci. Szybko okazało się też, że staruszek od lat jeździł bez prawa jazdy.
- Drogowi piraci zbiednieją. Drożeją mandaty
- Staruszek pobił i groził scyzorykiem
- Ojciec wiózł rocznego synka po pijaku
- Dziesięciu "borowców" rannych w wypadku
- Taksówkarz złapał pirata drogowego
- Rowerzystka miała pięć promili alkoholu
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Kozienickich policjantów zaskoczył nie tylko wiek kierowcy. Okazało się, że starszy pan nie posiada i nigdy wcześniej nie posiadał prawa jazdy. "Samochód był zarejestrowany na mężczyznę, był ubezpieczony i sprawny technicznie. Tyle tylko, że jego właściciel nie miał uprawnień do prowadzenia pojazdu" - powiedziała DZIENNIKOWI Patrycja Adach z kozienickiej policji. Teraz staruszek odpowie za to przed sądem.
96-latek z Brzeźnicy koło Kozienic to najstarszy pirat drogowy, jakiego spotkała tamtejsza policja. Staruszek potrącił swoim fiatem 126 p rowerzystkę, bo, jak twierdził, oślepiło go słońce i nie zauważył kobiety. Chcąc ułożyć ranną bezpiecznie, przeciągnął ją na pobocze. Po chwili uznał, że na drugim poboczu będzie bezpieczniej i po raz kolejny przeciągnął kobietę.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!