Sąd wlepił Ziobrze grzywnę
Zbigniew Ziobro powinien wiedzieć, że wezwanie do sądu to nie żarty. Ale mimo doręczenia mu listu z datą rozprawy, polityk nie pojawił się w sądzie. Proces dotyczy doktora G., któremu Ziobro zarzucił zabójstwo. Za to, że były minister nie przysłał usprawiedliwienia, sąd wlepił mu 300 złotych grzywny.
- Ziobro znów przegrał z doktorem G.
- Ziobro znów powiedział za dużo?
- "Doktor G. wydał na mnie wyrok śmierci"
- "Doktor G. zamiast łapówki wolał kobietę"
- "Ziobro szukał kwitów na Kwaśniewską"
- Ziobro: Zarzuty dla mnie to zemsta PO
- Ziobro: Będę musiał sprzedać mieszkanie
- Szczypińska i Cymański dorzucą się na Ziobrę
- Doktor G. nie zdradza, kto dawał mu koperty
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-30

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Były minister sprawiedliwości miał zeznawać jako świadek. Jednak nie stawił się w sądzie, mimo że wezwanie zostało mu doręczone prawidłowo. Chodzi o proces cywilny, w którym stronami są doktor Mirosław G. i "Fakt". Chodzi o sposób relacjonowania wydarzeń, których bohaterami byli: kardiochirurg oraz minister sprawiedliwości.
Zbigniew Ziobro, gdy był jeszcze szefem resortu, zwołał konferencję prasową, na której mówił o doktorze Mirosławie G., że "już nikt nigdy przez tego pana życie pozbawiony nie
będzie".
Teraz G. żąda od wydawcy pieniędzy i przeprosin.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!