Awaria znowu uziemiła samolot prezydenta
Awaria elektronicznego systemu wznoszenia była przyczyną uziemienia prezydenckiego samolotu w stolicy Mongolii - ustaliła Izabela Leszczyńska z DZIENNIKA. Wcześniej informowano, że maszyna zamarzła, ale okazuje się, że jej usterka nie musi mieć związku z mrozem w Ułan Bator.
- Będą nowe samoloty dla VIP-ów
- Naprawiony samolot dogoni prezydenta?
- Cesarz nie przyjmie Lecha Kaczyńskiego
- Lotnicze specmuzeum
- Bryza w polskiej armii
- Pięć firm chce sprzedać rządowi samoloty
- Dzięki kumysowi prezydent trzyma formę
- Prezydencki samolot zamarzł w Mongolii
- Paciorek za VIP-a
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
DZIENNIK dowiedział się, że po mroźnej nocy przestał działać elektroniczny element systemu synchronizacji położeń klap zaskrzydłowych. "Dzięki nim samolot może wzbić się w powietrze oraz podejść do lądowania" - poinformował zastępca dowódcy 36. Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego ppłk. Dariusz Sienkiewicz.
"Uruchomiono dmuchawy, które ogrzewały samolot, ale system synchronizacji nie zaczął działać" - dodał Sienkiewicz. Nowa część została już zamówiona i ma wkrótce zostać wysłana do Mongolii.
Samolot będzie sprawny dopiero 4-5 grudnia. Prezydent będzie więc mógł wrócić nim do Polski. Do Japonii jednak Lech Kaczyński poleciał z Mongolii awaryjnie wyczarterowanym samolotem.
DZIENNIK dowiedział się także, że wiekowy Tu-154, którym prezydent Lech Kaczyński poleciał do Mongolii, w styczniu ma zostać poddany generalnemu remontowi.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!