Chcą odwołać ministra od pomników
Mniejszości narodowe żądają dymisji sekretarza Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa Andrzeja Przewoźnika. Zarzucają mu stosowanie podwójnych standardów w kwestii upamiętniania poległych Polaków i nie-Polaków. "To stek oszczerstw i bzdur" - odpowiada Przewoźnik i twierdzi, że Ukraińcy i Niemcy chcą go usunąć, by czcić w Polsce zbrodniarzy z SS i UPA.
- IPN zakłada, że Sikorskiego zabiła Moskwa
- Polsko-ukraińska wojna na pomniki
- Polacy boją się tknąć pomnik sławiący UPA
- Ukraina blokuje wyjaśnienie zbrodni ZSRR
- Prezydent przyjedzie, kombatantów nie będzie
- Śląsk nie chce niemieckich miejscowości
- Ekshumacja zwłok Sikorskiego 25 listopada
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Rzeczpospolita" dotarła do listu przedstawicieli mniejszości narodowych do ministra kultury i dziedzictwa narodowego Bogdana Zdrojewskiego. Są w nim poważne oskarżenia pod adresem sekretarza ROPWiM. Autorzy listu zarzucają Przewoźnikowi, że ignoruje interesy obywateli pochodzenia innego niż polskie.
Oskarżają go też o nacjonalizm, a część przedstawicieli mniejszości narodowych - reprezentujących m.in. Litwinów, Niemców, Ukraińców, Kaszubów i Czechów - domaga się odwołania Przewoźnika. Sekretarz broni się, twierdząc, że mniejszości chcą go usunąć, by spokojnie czcić tych, którzy mordowali Polaków - twierdzi gazeta.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!