Tusk zapłaci za pacyfikację kopalni "Wujek"
Wdowy i rodziny górników zabitych podczas pacyfikacji w kopalni "Wujek" już od 27 lat czekają na odszkodowania. I wszystko wskazuje na to, że w końcu je dostaną. Bo tą sprawą wkrótce zajmie się rząd.
- Zomowiec miał dziś iść do więzienia. Nie żyje
- Wicekomendant policji pacyfikował "Wujka"
- Zobacz miniaturowy atak ZOMO w kopalni
- Fiskus nie zarobi na górnikach z "Wujka"
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Wojewoda śląski Zygmunt Łukaszczyk chciał, by każda z rodzin zamordowanych otrzymała kwoty do 250 tys. zł. Premier Tusk we wrześniu mówił o rekompensatach w wysokosci ok. 50 tys. zł. Jednak jaki kształt ostatecznie przybierze przepis - nie wiadomo.
Tymczasem po raz pierwszy od 1989 roku podczas obchodów pacyfikacji zabraknie oficjalnych gości z Warszawy. Bliscy górników nie chcą widzieć ani Tuska, ani Kaczyńskiego. Dlatego Społeczny Komitet Pamięci Poległych Górników Kopalni "Wujek" nie zaprosił do Katowic ani przedstawicieli rządu, ani prezydenta.
"Pod Krzyżem górników od lat kolejna władza składa wciąż te same obietnice odszkodowań, że czas najwyższy uregulować rachunki krzywd. I co? Nic. Tylko robili sobie reklamę ze śmierci bliskich nam ludzi" - mówi Krzysztof Pluszczyk, przewodniczący komitetu.
Marta Malik, rzecznik wojewody śląskiego, mówi DZIENNIKOWI, że wojewoda liczy na ustawę już w przyszłym roku. "Jesteśmy to winni rodzinom górników" - dodaje.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!