Kryzys polskiego wolontariatu
W szybkim tempie ubywa w Polsce wolontariuszy. Tylko co dziesiąty dorosły deklaruje chęć pracy społecznej na rzecz innych. W ciągu ostatnich 12 miesięcy liczba bezinteresownych Polaków zmniejszyła się o pół miliona.
- Więźniowie znajdą miejsce w hospicjach
- Staruszków oddają do szpitala i jadą na urlop
- Adam Małysz ma dość japońskich wolontariuszy
- Pozwolili pedofilowi pracować z dziećmi
- Pseudowolontariusze w domach dziecka
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-02-12

temp. min -23°C max. 0°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Z najnowszych, listopadowych, badań wolontariatu wynika, że jeszcze w 2005 roku społecznie działało blisko 8 mln Polaków. Obecnie już mniej niż cztery miliony Polaków chce poświęcać innym swój wolny czas. Alarmujące dane pochodzą z raportu stowarzyszenia Klon/Jawor.
Na pomocy wolontariuszy opierają się przede wszystkim szpitale, hospicja i domy opieki. Jeszcze rok temu wydawało się, że spadek liczby wolontariuszy częściowo rekompensowany jest rosnącą
liczbą godzin, którą poświęcają oni na pracę społeczną. Nadzieję dawał też zwiększający się odsetek osób pracujących społecznie w więcej niż jednej organizacji.
Najnowsze dane nie potwierdzają jednak tej tendencji. Nie tylko jest mniej wolontariuszy, ale i pracują oni coraz krócej.
Tylko co szósty Polak przeznacza na wolontariat więcej niż 50 godzin rocznie, a jeden na pięciu pracuje dla więcej niż jednej organizacji społecznej. Bardzo źle pod tym względem wypadamy na
tle Europy.
W ostatnim badaniu European Social Survey wolontariat Polski jest porównany z danymi z 17 krajów europejskich. W tej grupie jesteśmy na przedostatnim miejscu, wyprzedzamy jedynie Bułgarię.
Procent pracujących społecznie jest u nas trzy razy mniejszy niż w Hiszpanii i pięć razy mniejszy niż w Norwegii.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!