Studenci ewakuowani po znalezieniu pocisków
Blisko tysiąc osób, studentów, pracowników naukowych i innych zostało ewakuowanych z terenu Uniwersytetu Warszawskiego po znalezieniu niewybuchów z czasów II wojny światowej. Niebezpieczne znalezisko zabrali saperzy z jednostki wojskowej w Kazuniu.
- Tona bomb zagrażała spacerowiczom
- Wrzucił granat do ognia, poleży w szpitalu
- Wrocław wraca do równowagi po ewakuacji
- Racibórz sparaliżowany przez ogromną bombę
- Saperzy wywieźli pocisk z uniwersytetu
- Przez bomby uczniowie nie chodzą do szkoły
- Chciał się "rozerwać", wziął do klubu granat
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Fachowcy zostali wynajęci przez uczelnię po ostatnich wydarzeniach w październiku tego roku, gdy znaleziona została poprzednia taka pamiątka z czasów ostatniej wojny "- mówi Anna Korzekwa, rzecznik prasowy UW.
"Przeszukiwanie terenu uniwersyteckiego kampusu trwały od poniedziałku, jednak do tej pory były to znaleziska raczej sympatyczne, głównie dawne przedmioty codziennego użytku. Niewybuchy znaleziono dzisiaj po raz pierwszy. Szacujemy, że przeszukiwanie terenu uniwersytetu zakończy się najdalej w piątek" -dodaje Korzekwa.
Znalezione dzisiaj niewypały - pocisk moździerzowy kaliber 87 mm oraz ręczny granat zaczepny zostały zabrane przez przez saperów z jednostki wojskowej w Kazuniu.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!