Michał Wiśniewski przegrał z mordercą
Lider grupy Ich Troje bezprawnie wykorzystał w jednej ze swoich piosenek fragmenty wierszy skazanego za dwukrotne zabójstwo Piotra Bogdanowicza. Tak uznał sąd, według którego Michał Wiśniewski naruszył prawa autorskie więźnia zakładu karnego w Potulicach.
- Michał Wiśniewski: Zginął mój lotniczy ojciec
- Reklama Polski plagiatuje Francuzów?
- Gitarzysta Acid Drinkers zmarł na serce
- Książka reporterów "Wyborczej" plagiatem?
- Plakat "Wojny polsko-ruskiej" to plagiat?
- Michał Wiśniewski kpi ze zgwałconej dziewczyny
- Doktor z UMK splagiatował artykuły
- Wiśniewski: Drżę o zdrowie mojego dziecka
- Splagiatował książki, nie będzie wykładał
- Michał Wiśniewski może trafić za kraty na 10 lat
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-30

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W zeszłym roku sąd nakazał Michałowi Wiśniewskiemu, Jackowi Łągwie i wytwórni Universal wypłacenie więźniowi prawie 70 tysięcy złotych odszkodowania. Wytwórnia część pieniędzy zapłaciła, jednak Wiśniewski odwołał się od wyroku. Dziś sąd ten wyrok podtrzymał.
Sprawa rozpoczęła się dziesięć lat temu, kiedy Wiśniewski z zespołem zagrał koncert w zakładzie karnym. Wtedy to muzyk spotkał się z Piotrem Bogdanowiczem, który odsiaduje w Potulicach wyrok za podwójne morderstwo. Więzień przekazał Wiśniewskiemu swoje wiersze i aforyzmy, aby pochwalić się swoją twórczością, jednak nie wyraził zgody na wykorzystanie ich przez muzyka.
Trzy lata później, w 2001 roku, Bogdanowicz usłyszał piosenkę "Jeanny - end of the story" w radiu. Rozpoznał swoje wiersze i próbował skontaktować się z Wiśniewskim w celu wyjaśnienia sprawy. Niestety, muzyk nie odbierał telefonów i nie odpowiadał na listy, więc w 2003 roku Bogdanowicz skierował sprawę do sądu.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!