Rosyjskie czołgi znikną z naszej granicy
To koniec rosyjskich pancernych zagonów z Kaliningradu. Rosyjska armia zdecydowała, że prawie 900 czołgów odjedzie z naszej granicy. Generałowie twierdzą, że w ten sposób pokazują, iż Rosja nie chce na nikogo napadać, sama się rozbraja i żadna tarcza antyrakietowa Polsce nie jest potrzebna.
- Próbowali sprzedać skradzione czołgi
- "W Polsce zbezcześcili radziecki symbol"
- "Za pięć minut zbombardujemy Rosję"
- Łukaszenka: Instaluję pociski antytarczowe
- Negocjacje z Rosją o tarczy
- RS-24 przełamie tarczę antyrakietową
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Oczywiście wycofywanie czołgów trochę potrwa. Litwini nie chcieli, by wagony kolejowe, pełne rosyjskich czołgów, znów pędziły przez byłą radziecką republikę. Dlatego pojazdy mogą zniknąć z Kaliningradu tylko na statkach. A przewóz 900 czołgów trochę potrwa - tłumaczy agencja Ria Novosti.
"To dowód na to, że nie mamy żadnych planów podboju Europy" - twierdzi szef rosyjskiego sztabu Nikołaj Makarow. Jednocześnie jednak grozi, że jeśli "instalacje wojskowe NATO dalej będą zbliżać się w stronę Rosji", to Moskwa zareaguje stanowczo i do Kaliningradu wrócą nie tylko czołgi, ale także trafią tam rakiety krótkiego zasięgu ziemia - ziemia.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!