Zwłoki leżały dobę na parkingu
Przez ponad dobę nikt nie zauważył, że w samochodzie zaparkowanym przed centrum handlowym w Nadarzynie leży martwy mężczyzna. Nie wiedzieli o tym nawet ochroniarze centrum. Zwłoki mężczyzny znaleziono dopiero wtedy, gdy jego zaniepokojona rodzina zaalarmowała policję - pisze DZIENNIK.
- Zwłoki niemowlaka odkryte w kanale nad Wisłą
- Makabryczne odkrycie w Bydgoszczy
- Policja znalazła martwych ojca i córkę
- Polak chciał porwać zwłoki mamy Terminatora?
- Wyłowiono ciała dwóch zaginionych chłopców
- Zawał we Francji, ratunek od naszej policji
- Zamordował żonę i zakopał zwłoki w ogrodzie
- Prawie rok mieszkali ze zwłokami
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Rodzina zaczęła szukać 45-letniego Pawła T., gdy nie wracał z zakupów. Bliscy nie mogli się do niego dodzwonić, więc wezwali policję.
Funkcjonariusze sprawdzili, że we wtorek rano zabrał towar z jednego ze sklepów centrum handlowego Maximus. Poszukiwania zaczęli więc od parkingów. Na jednym z nich odnaleźli włączonego fiata ducato a w nim ciało mężczyzny. Nie żył już od kilkunastu godzin. Zmarł prawdopodobnie na zawał serca, potwierdzi to jednak sekcja zwłok.
Ochrona CH Maximus twierdzi, że nie zauważyła samochodu, bo był niewidoczny z zewnątrz, poza tym zdarza się - jak twierdzą ochroniarze - że ludzie zostawiają auta na niestrzeżonym parkingu przed centrum.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!