Pogotowie robi z karetek taksówki
Najlepsze karetki na Śląsku przeznaczone do ratowania życia wożą aresztantów do sądu, albo pacjentów do sanatorium. Proceder dotyczy wszystkich 26 stacji pogotowia.
- Dźwig zmiótł z drogi karetkę
- Jedna karetka na sto tysięcy turystów
- Wolne miejsce w szpitalu? Sprawdzą online
- Lekarze protestują przeciw płatnym operacjom
- "NFZ daje zielone światło obcinaniu nóg"
- Wstrząsający zapis kłótni o karetkę
- W styczniu zapłacimy za operacje?
- Lekarz obciął dziecku język
- "Karetka nie czekała na prezydenta pod płotem"
- Pijany kierowca karetki omal nie zabił pacjenta
- Czekał na pogotowie kilka godzin. Aż zmarł
- Karetka z pacjentem wpadła do rowu
- Pogotowie odmówiło ratowania niemowlęcia
- Sanitariusze raczyli się piwem w karetce
- Nowe śmigłowce LPR nie mają gdzie lądować
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
To skutek tzw. komercjalizacji, czyli wyjazdów za pieniądze na indywidualne zlecenia. We wrześniu i październiku na 262 wyjazdy "erek" aż 155 było komercyjnych i dały pogotowiu dodatkowe dochody. Wożono pacjentów na konsultacje, do sanatorium, a jedną z działaczek związkowych na imprezę do Katowic.
Jak pisze "Rzeczpospolita" NFZ już domaga się zwrotu pieniędzy za zakwestionowane wyjazdy. Tylko w Tarnowskich Górach to 350 tys. zł. Na razie kontrole Funduszu zakończyły się w czterech placówkach pogotowia, wszędzie stwierdzono identyczny proceder wykorzystywania karetek niezgodnie z kontraktem.
Zbigniew Zdónek, lekarz jednej z karetek systemowych z Bytomia mówi DZIENNIKOWI, że aby jeszcze skuteczniej rozwijać usługi taksówkowe nowoczesnymi karetkami za setki tysięcy złotych, powołano w Wojewódzkim Pogotowiu Ratunkowym "Dział marketingu".
"Nie mam pojęcia jak można reklamować nasze usługi, skoro naszym zadaniem jest być w gotowości i czekać na sygnał do wyjazdu ratującego życie. Być może dyrekcja chce, abyśmy między jedną a drugą podwózką aresztanta do sądu przy okazji wykonali jakąś reanimację przywracającą akcję serca pacjentowi, o ile będzie akurat w okolicy - mówi DZIENNIKOWI Zdónek.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!