Tragiczna śmierć Polaka we Włoszech
Polski robotnik zginął dziś w nocy w wypadku w hucie Ilva we Włoszech. 54-letni mężczyzna pracował przy remoncie pieca, gdy uderzony przez ramię dźwigu spadł z wysokości 14 metrów. Zginął na miejscu.
- Robotnicy spadli z rusztowania
- Bryła węgla zabiła kombajnistę
- Młoda Polka zasztyletowana na Wyspach
- Pożar w kopalni Halemba. Górnicy w szpitalu
- Polka wypadła za burtę statku
- Nocny wstrząs ranił 19 górników
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Polak zatrudniony był w belgijskiej firmie, specjalizującej się w montażu ciężkiego sprzętu. Firma ta wykonywała usługi na terenie huty w Tarencie na południu Włoch. Prokuratura wszczęła już śledztwo w sprawie śmierci robotnika, a tym samym trzeciego w tym roku tak tragicznego wypadku w tej hucie.
Wypadki w pracy są we Włoszech prawdziwą plagą. Właściwie każdego dnia na budowach, w hutach i fabrykach dochodzi do tragedii, w której ginie człowiek. W tej statystyce Włochy zajmują pierwsze miejsce w Unii Europejskiej.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!