Ukradli tysiąc aut i sprzedali je na części
Prawie tysiąc aut ukradli złodzieje, których zatrzymali policjanci z komendy stołecznej. Szajka kradła głównie samochody japońskie i francuskie, które sprzedawała na części.
- Sąd wypuścił "króla paserów"
- Ukradł samochód szefowi... z miłości
- Wpadł gangster, który żył z przemytu papierosów
- CBŚ odebrało złodziejowi cennego Picassa
- Kradła pieniądze za znaczki pocztowe
- Synowie policjantów kradli anteny
- Wieźli w żołądkach kilogram kokainy
- Program Schetyny wyłapie kradzione auta
- Ukradł auto, bo nie chcieli go podwieźć
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Nad rozbiciem tej szajki policjanci pracowali od kilku miesięcy. Wczoraj o 6 rano weszli do domów w okolicach Wołomina i Rembertowa, w których mieszkali złodzieje. W tym samym czasie druga grupa funkcjonariuszy pojechała do Skierniewic, by zatrzymać zleceniodawcę kradzieży.
Przy okazji w kupionych przez niego niedawno magazynach i pomieszczeniach gospodarczych znaleźli kilka tysięcy części samochodowych. Na terenie posesji stał też nowy samochód, którego przestępcy nie zdążyli jeszcze pociąć i rozebrać oraz mnóstwo podzespołów.
Złodzieje najchętniej kradli samochody marek francuskich i japońskich. W ciągu kilku lat przestępczej działalności ukradli w Warszawie kilkaset samochodów. Według policji, około tysiąca.
Zatrzymanym mężczyznom grozi nawet do 10 lat w więzieniu.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!