Gangsterzy werbują Polaków do skoków w sieci
Rosyjscy gangsterzy werbują Polaków do prania brudnych pieniędzy w internecie. Płacą im po 2,5 tysiąca euro miesięcznie. "Praca" jest łatwa i oczywiście nielegalna. Za pomoc przestępcom grozi wiele lat więzienia - pisze "Gazeta Wyborcza".
- "Internet jest idealny dla przestępców"
- Internetowy sklep okradł tysiące Polaków
- Mafiosi z Polski zarabiają miliony na Viagrze
- Sprawdź, jak oszukują sklepy internetowe
- Polskie komputery to armia zombie
- Tak ukradną dane z twojego komputera
- E-handel w czasach kryzysu dostał skrzydeł
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-30

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Firma Worldlines mieści się w centrum Moskwy. Koresponduje po angielsku, współpracowników szuka wśród Polaków. W e-mailach oferuje ok. 2,5 tys. euro miesięcznie. Za co? Prawie za nic. Wystarczy mieć konto w banku i przyjmować przelewy - ostrzega "Gazeta Wyborcza".
Gdy przelew przyjdzie, należy wypłacić gotówkę i przesłać ją wskazanej osobie za pomocą Western Union (to sieć pozwalająca na przekazywanie za granicę gotówki z odbiorem własnym). Za taką usługę współpracownik Worldlines może potrącić sobie 5 proc. prowizji.
Firma jest fasadą dla przestępców okradających konta internetowe. Oszuści potrzebują tzw. słupów - osób, które kradzione pieniądze będą wyjmować z banku i przekazywać do nieznanych sobie mocodawców (wystawiając się na ryzyko aresztowania).
Wcześniej zwykle wystarczało, by słup wykorzystywał własny rachunek bankowy. Ale ostatnio ľ co ustaliła "GW" udając chętnych do takiej pracy - gangsterzy stawiają nowe żądanie: aby konto było założone w banku PKO BP.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!