Hanna Lis: Tomasz nie odejdzie z TVP
"W ogóle nie rozmawiamy na ten temat w domu, nie bierzemy tego pod uwagę" - przyznaje Hanna Lis, pytana, czy jej mąż planuje rozstanie się z TVP. "Nawet nie myśli o składaniu wymówienia" - dodaje i wyjaśnia, że kontrakt z telewizją dotyczy konkretnej liczby odcinków programu Tomasza Lisa.
- Lis skreślona z grafiku w TVP
- Lis zawieszona, bo była za miła dla Tuska
- Hanna Lis wypadła z telewizyjnego grafiku
- Lis: Stawiane mi zarzuty są niepoważne
- Tomasz Lis miał ochotę zbić dziennikarzy
- Będzie więcej Kraśko i Lis w TVP
- Dlaczego Lis traci pracę w TVP
- TVP grozi palcem Tomaszowi Lisowi
- Milion złotych dla Hanny Lis od TVP
- Agent 007 dostał zlecenie na Tomasza Lisa
- Lis na prezydenta za pieniądze TVP?
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Co jednak w sytuacji, gdy TVP rozwiąże z nią umowę i więcej nie poprowadzi "Wiadomości"? Dziennikarka nie ukrywa, że wszystko się skomplikuje. "Na pewno będzie to dość niekomfortowa sytuacja dla mojego męża. Ale związany jest on z telewizją publiczną kontraktem i nie ma powodów, by go zrywać" - tłumaczy Hanna Lis "Faktowi".
"Tymczasem śledzimy prasę, media i czekamy na decyzję zarządu. Nic innego nam nie pozostało" - dodaje dziennikarka.
TVP zapewnia jednak, że program Tomasza Lisa jest dla telewizji publicznej bardzo ważny. "Audycja Tomasza Lisa znajduje się na liście priorytetowych pozycji programowych TVP2" - zapewnia dyrektor Dwójki Wojciech Pawlak.
Ktoś kopie pod Lisem?
Czy telewizja celowo chciała obniżyć oglądalność Tomaszowi Lisowi, puszczając w tym czasie w Dwójce filmy z Jamesem Bondem? "W TVP całkowicie wykluczone są działania <spiskowe> obliczone na spowodowanie utraty oglądalności jakiegokolwiek programu, nie tylko tak renomowanego jak <Tomasz Lis na żywo>" - mówi rzeczniczka telewizji Aneta Wrona. I tłumaczy, że ramówka została ułożona w taki sposób, by obie anteny nie zabierały sobie oglądalności.
Wrona tłumaczy, że program Lisa oglądają częściej kobiety (58 procent widowni programu) i osoby lepiej wykształcone (60 procent widzów ma wykształcenie średnie i wyższe). Natomiast widownię filmów z agentem 007 stanowią głównie mężczyźni (55 procent widzów filmów) oraz młodsi widzowie (39 procent widzów to osoby do 44. roku życia). Dlatego - zdaniem rzeczniczki - emitowanie obu pozycji w tym samym czasie nie zaszkodziło programowi Lisa.
Liczy się liczba widzów
W kontrakcie jest zapis, że jego talk-show nie może zejść poniżej zapisanego poziomu oglądalności. Dlatego - według mediów - w TVP miała zapaść decyzja o wyemitowaniu filmów z Jamesem Bondem, tak aby odebrały widzów dziennikarzowi. To pozwoliłoby zerwać z nim umowę bez wypłacenia odszkodowania.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!