Matka urodziła pijane dziecko
Policjanci i lekarze walczyli o życie dziecka, które przyszlo na świat w Oleśnicy (Dolnośląskie). Mundurowi w ostatniej chwili przywieźli do szpitala kompletnie pijaną matkę w ósmym miesiącu ciąży. Maleństwo urodziło się z ponad promilem alkoholu we krwi. Jego stan jest ciężki.
- 6 promili alkoholu we krwi
- Ojciec wiózł rocznego synka po pijaku
- Policja znalazła wyrodną matkę
- Matka zostawiła dziecko na torach
- Sześciolatka wezwała karetkę do pijanej matki
- Pijana matka wiozła autem dwie córki
- Pijana lekarka przyjmowała pacjentów
- Dziecko się poparzyło, bo matka była pijana
- Pijana matka zasnęła, a dziecko marzło
- Pijany ojciec doniósł sam na siebie
- Martwy noworodek na wysypisku śmieci
- Rodzice nie zgodzili się na odcięcie pępowiny
- Sąd zbyt łaskawy dla dzieciobójczyni
- Szpital zrobił pedofilów z rodziców
- Co grozi dziecku pijącej Cugier-Kotki?
- Urodziła osiemnaste dziecko!
- Czterolatek błąkał się po ulicy
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -14°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Tę patologiczną rodzinę policjanci znali od dawna. 38-latka miała wyznaczonego kuratora sądowego. Kiedy przyszedł na wizytę, zastał kobietę kompletnie pijaną. Natychmiast powiadomił policję. Policjanci wraz z prokuratorem odwieźli kobietę do szpitala.
Badanie krwi wykazało, że kobieta ma w organizmie 1,6 promila alkoholu. Gdy jej synek przyszedł na świat, lekarze stwierdzili, że i w jego krwi jest alkohol, i to aż 1,1 promila. Po porodzie maleństwo w ciężkim stanie zostało odwiezione do szpitala we Wrocławiu.
"Matka chłopczyka nadal przebywa w szpitalu w Oleśnicy. Gdy tylko dojdzie do siebie, najprawdopodobniej zostanie jej postawiony zarzut narażenia dziecka na utratę życia" - powiedział DZIENNIKOWI Grzegorz Krawczyk z komendy w Oleśnicy. Oprócz noworodka kobieta ma już siedmioro dzieci.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!